Zbudowali plac zabaw, ale... jest zamknięty. „To jest niekończący się problem” - foto
To ledwie dwie huśtawki, bujak i ławeczki, ale i tak musieli walczyć o niego trzy lata. Gdy osiedlowy plac zabaw w końcu powstał, to stoi zamknięty. Mieszkańcy okolicznych bloków i członkowie Rady Osiedla Leszczyny są zniecierpliwieni.
Temat budowy placu zabaw na skwerze pomiędzy blokami przy ul. Żywieckiej 119, 121 i 123 w Bielsku-Białej podejmowaliśmy wielokrotnie. Wnioski składali mieszkańcy i radny Maksymilian Pryga. Władze obiecały, że upragniony plac zabaw powstanie, ale trzeba było uporządkować kwestie własności terenu.
Plac zabaw w końcu powstał. Jest niewielki, ogrodzony płotem, ale obietnicy dotrzymano. Znajdują się na nim dwie huśtawki, urządzenie do bujania i ławeczki. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że z placu zabaw ciągle nie można korzystać. Miał zostać udostępniony po świętach Wielkanocnych, ale nie został.
To wywołuje irytację u mieszkańców. - To jest nieustający, niekończący się problem. Staramy się o ten plac od trzech lat, a kiedy powstał, to dzieci nie mogą z niego korzystać. Według przekazywanych informacji plac zostanie otwarty, gdy wzejdzie trawa. Pytanie tylko ile ma urosnąć - pół metra, czy dwa milimetry? Jak będzie sucho, to tę trawę wyjedzą gołębie. Inne place zabaw są oddalone, tutaj mamy mogłyby w spokoju doglądać dzieci z okien - mówi nam Jacek Parzonka, przewodniczący Rady Osiedla Leszczyny.
Przewodniczący zgadza się, że powstały za ponad 100 tys. zł plac zabaw jest bardzo skromny, ale jego zdaniem dobrze, że w ogóle powstał. - Trochę drogo jak za dwie huśtawki. Ale zapewniono nas, że posiadają one wszelkie wymagane certyfikaty, może stąd ta cena. Cieszymy się, że w ogóle zostało coś zrobione - dodaje. Z informacji, do których dotarł portal wynika, że plac zabaw zostanie udostępniony mieszkańcom w ciągu najbliższych 2-3 tygodni, a więc najprawdopodobniej w okolicach połowy maja.
ak
Oceń artykuł:
12 55