Koniec monopolu na odśnieżanie miasta? Zaskakujące oferty mimo dyskusyjnego zapisu
Firma z powiatu gliwickiego oraz spółka z Wrocławia złożyły najtańsze oferty w postępowanie na zimowe i letnie utrzymanie Bielska-Białej. W pokonanym polu zostawiły m.in. spółkę Eurovia i PreZero, które w ostatnich latach realizowały wielomilionowe kontrakty. Aktualnie w MZD trwa analizowanie ofert, bo wykonawca zobowiązany jest m.in. spełnić warunek posiadania bazy na terenie miasta lub ościennej gminy. Nowa umowa z wykonawcami obowiązywać ma do 2027 roku.
Poprzedni kontrakt obowiązywał przez trzy lata od 2022 roku. Miasto podzielono wtedy na trzy strefy: główne ciągi komunikacyjne oraz pozostałe ulice z podziałem na strefę zachodnią i wschodnią. Realizację usługi podzieliły między siebie Eurovia i PreZero, które złożyły najtańsze oferty w postępowaniu.
Granicę stref wyznaczać będzie rzeka
Obecne umowy wygasają i ogłoszono nowy przetarg na zimowe i letnie utrzymanie Bielska-Białej, który obowiązywać będzie przez dwa, a nie trzy lata. Jest w nim kilka zmian, a nas najbardziej interesuje kwestia odśnieżania. MZD zdecydował się na korektę i bardziej przejrzysty podział miasta tylko na strefę zachodnią i wschodnią, którą umownie rozgranicza rzeka Biała z odchyleniami, by umożliwić pojazdom zawracanie.
W obu strefach do odśnieżenia jest po ok. 310 km ulic Bielska-Białej, ale firmy oczywiście dbać będą musiały także o chodniki czy sięgacze. W postępowaniu zapisano minimalne warunki sprzętowe.
Kolejną nowością jest wprowadzono pozimowego (1 kwietnia - 15 maja) i przedzimowego (1 października - 15 listopada) utrzymania miasta, w czasie których wykonawca zobowiązany jest wykonywać jednocześnie prace z zakresu letniego utrzymania miasta oraz zlecone przez MZD prace z zakresu zimowego utrzymania miasta. W tych okresach wykonawcy nie przysługuje wynagrodzenie za pełnienie biernej akcji zimowej.
Gracowanie i mycie przystanków
Także w ramach letnich prac wprowadzono nowości - całoroczne utrzymanie przystanków autobusowych polegające na ich cyklicznym myciu wraz z pętlami oraz gracowanie chodników polegającą na bieżącym ręcznym lub mechanicznym porządkowaniu i usuwaniu zieleni (m.in. chwastów i trawy) wrastającej w nawierzchnię w pasie drogowym, w szczególności w kostkę brukową i obszary przy krawężnikach.
Przed świętami doszło do otwarcie ofert firm, które do 2027 roku chcą m.in. odśnieżać i czyścić ulice oraz chodniki Bielska-Białej. W obu częściach wystartowały po cztery podmioty. W strefie zachodniej najtańszą ofertę w kwocie 20,99 mln zł złożyła spółka Maldróg z Wrocławia. W strefie wschodniej Zakład Usług Drogowych i Komunalnych Dromar ze Stanicy w powiecie gliwickim z kwotą 18,87 mln zł.
Baza w mieście lub ościennej gminie
W pokonanym polu zostały spółki PreZero i Eurovia, które startowały w obu częściach przetargu z ofertami na poziomie odpowiednio 22,94 i 24,59 mln zł (strefa zachodnia) oraz 22,07 i 25,3 mln zł (wschodnia).
Obecnie w MZD trwa analiza złożonych ofert. Może się okazać, że postępowanie nie zostanie rozstrzygnięte i będzie powtarzane. Powody teoretycznie są dwa. MZD, choć wycenił wykonywanie usługi do 2027 roku na kwotę ponad 45 mln zł (po 22,55 mln zł na każdą strefę), to obecnie dysponuje tylko kwotą 2,8 mln zł.
Druga kwestia, o której nieoficjalnie słyszymy, to zapis o konieczności posiadania przez wykonawcę bazy materiałowo-sprzętowej w Bielsku-Białej lub sąsiedniej gminie. Firmy z najtańszymi ofertami to podmioty z siedzibami oddalonymi od miasta i z pewnością będą potrzebowały czasu, by spełnić warunek. Zapis ten wydaje się jednak mocno kontrowersyjny, bowiem w teorii może ograniczać konkurencję.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
78 11