Za tydzień pod zakładem Marelli w Bielsku-Białej odbędzie się pikieta. Protest ma na celu zapewnienie podwyżek wszystkim 450 pracownikom zakładu. Obecnie pensje są bliskie płacy minimalnej, a dyrekcja nie proponuje żadnych podwyżek.

We wtorek odbędzie się organizowana przez „Solidarność” pikieta na rzecz zapewnienia pracownikom Marelli Poland w Bielsku-Białej wzrostu wynagrodzeń. Protest odbywać się będzie na pasie zieleni wzdłuż ulicy Węglowej na wysokości zakładu. Akcja protestacyjna odbędzie się zgodnie z przepisami.

Podczas dotychczasowych rozmów dyrekcja Marelli nie przedstawiła żadnej propozycji wzrostu wynagrodzeń upierając się przy zamrożeniu płac na poziomie z zeszłego roku. Stawki płacy zasadniczej zdecydowanej większości pracowników produkcyjnych są na poziomie 4 900 zł brutto miesięcznie - nieznacznie więcej od ustawowego minimalnego wynagrodzenia za pracę, wynoszącego od 1 stycznia 2025 4 666 zł miesięcznie.

„Solidarność” w trybie sporu zbiorowego wystąpiła o podniesienie stawek wynagrodzenia zasadniczego o 3 zł za godzinę, co oznacza wzrost stawek minimalnej płacy gwarantowanej o 504 zł miesięcznie.

- Skoro realizowane są obecnie inwestycje związane z nowym projektem, mającym przynosić zyski w 2027 roku, to powinny one obejmować także wzrost wynagrodzeń, aby utrzymać doświadczonych pracowników, którzy ten nowy projekt będą realizować. Sama nowa posadzka i postawione na niej maszyny tego nie zrobią - mówią w „S”. 27 marca w Marelli spisano protokół rozbieżności i ustalono, że dalsze rozmowy toczyć się będą z udziałem mediatora. Wyznaczyło go Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

bb