Obiecali, nie zrobili. Mieszkańcy wspólnie z radnym domagają się realizacji inwestycji - foto
Mieszkańcy Wapienicy niecierpliwią się w sprawie obiecanej budowy infrastruktury rowerowej. Pumptrack w tej dzielnicy miał zostać wykonany w ramach budżetu obywatelskiego. Tak się nie stało, bo magistrat ciągle widzi problemy.
Z puli projektów osiedlowych zgłaszanych w 2021 roku do budżetu obywatelskiego wygrał m.in. projekt pod nazwą „Budowa pumptracku i rewitalizacja Manhattanu w Wapienicy”. Został zatwierdzony do realizacji, lecz nigdy jej się nie doczekał. Mieszkańcy uważają, że to niekorzystnie wpływa na postrzeganie budżetu obywatelskiego w Bielsku-Białej. Kolejną już interwencję w tej sprawie podjął radny Konrad Łoś.
Poprzednio, gdy składał w tej sprawie pisma, otrzymał odpowiedź, że budowa mogłaby być możliwa w rejonie ulicy Twórczej. - Mieszkańcy proszą o podjęcie działań mających na celu wybudowanie pumptracku. Wskazana działka jest własnością gminy Bielsko-Biała, więc jej zagospodarowanie zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców nie powinno powodować nadmiernych trudności. Mieszkańcy nie wykluczają oczywiście innej lokalizacji budowli na terenie Wapienicy - pisze w kolejnej interpelacji szef klubu radnych PiS.
Czytając odpowiedź urzędników, można odnieść wrażenie, że realizacja postulatu, to zadanie bardzo problematyczne. Ratusz już wcześniej wyjaśniał, że lokalizacja pumptracku na terenie wskazanym w projekcie budżetu obywatelskiego nie została zaakceptowana z powodu kolizji z planem zagospodarowania przestrzennego. Zrealizowano tylko drugą cześć projektu - rewitalizację wapienickiego „Manhattanu”.
Ratusz wskazuje, że wybudowanie obiektu wiąże się pozyskaniem pełnej dokumentacji projektowej wraz z pozwoleniem na budowę. Typowy okres wykonania takiej dokumentacji to ok. pół roku. Koszt projektowania szacowany jest na ok. 130 000 zł. Realizacja poprzedzona przetargiem to kolejne 3-4 miesiące, zaś koszt wykonania pumptracku w postaci obiektu gruntowego to ok. 300 tys. zł, a asfaltowego - 400 tys. zł.
Jak łatwo się domyślić, środków na to obecnie w kasie miejskiej nie ma. Dodatkowo urzędnicy wskazują, że ze względu na charakter takiego obiektu, który jest głośny w użytkowaniu, stosownym byłoby uzyskać opinię mieszkańców i ich zgodę co do podanej lokalizacji lub wskazanie innego miejsca na tego typu obiekt.
Mieszkańcy wskazują, że podróżując po innych miejscowościach i powiatach, można oglądać tego typu inwestycje. Profesjonalne pumptracki znajdują się m.in. w Lipowej, czy też niedaleko Skoczowa. W Bielsku-Białej znajduje się jedynie jeden, średniej jakości na Błoniach. Zdaniem mieszkańców, to za mało.
ak
Oceń artykuł:
16 31