Sąsiad parkuje firmowego busa, ktoś inny trzy auta nauki jazdy. Na osiedlach coraz ciaśniej
Na osiedlach w Bielsku-Białej codzienne znalezienie wolnego miejsca parkingowego graniczy z cudem. Mieszkańcy w wiadomościach do redakcji często wyrażają swoje niezadowolenie. Jeden z mieszkańców osiedla Karpackiego wskazuje, że sytuacja staje się coraz gorsza przez... samochody firmowe, busy oraz pojazdy szkół jazdy, które regularnie zajmują nieliczne, ogólnodostępne miejsca postojowe. W godzinach wieczornych i nocnych znalezienia miejsca parkingowego to cud. Sytuacja staje się zarzewiem konfliktów, a spółdzielnie rozkładają ręce, bo rozwiązania nie ma.
Mieszkaniec osiedla postanowił dokładnie przyjrzeć się problemowi, który frustruje wielu mieszkańców. Ogólnodostępne miejsca parkingowe zajmują pojazdy należące na przykład do szkół nauki jazdy.
Trzy auta nauki jazdy pod blokiem
Czytelnik wskazuje, że problem występuje m.in. na osiedlu Beskidzkim czy Karpackim. - Na jednym z parkingów na Karpackim stoją trzy samochody nauki jazdy. Ale to nie wszystko. Są też busy. Przypuszczam, że część z nich jest pozostawiona na osiedlowych parkingach, a właściciel firmy czy samochodu przesiada się w osobówkę i odjeżdża. Przyjazd na parking około godz. 22.00 i próba zaparkowania to wyczyn. No, ale skoro są trzy samochody nauki jazdy i kilkanaście busów to jak może być inaczej - mówi.
Mieszkaniec, który zgłosił sprawę, potraktował ją niezwykle poważnie - nie ograniczył się jedynie do skargi, ale przeprowadził obywatelskie dochodzenie. Przez kilka dni obserwował parkingi, liczył pojazdy i dokumentował wszystko zdjęciami. Z jego relacji wynika, że znaczna część miejsc parkingowych jest regularnie zajmowana przez te same auta często należące do lokalnych przedsiębiorców.
Sprawa wzbudza coraz większe emocje na osiedlach. Część mieszkańców sugeruje, że rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie zakazów, inni postulują częstsze interwencje straży miejskiej. O nierozwiązany do tej pory problem zapytaliśmy w spółdzielniach mieszkaniowych. Na osiedlu Karpackim lata temu na niektórych uliczkach wprowadzono zakaz wjazdu dla pojazdów nauki jazdy. Postulowali o to mieszkańcy, którym kursanci utrudniali codzienne funkcjonowanie. Zakazu wjazdu na parkingi jednak nie będzie.
Przepisów i rozwiązania nie ma
- Niestety nie ma narzędzia, które zabrania parkowania tych pojazdów na osiedlowych parkingach. Jeśli ktoś mieszka na osiedlu, ale też prowadzi firmę, to nie można mu zakazać parkowania samochodu. Musielibyśmy wprowadzić ograniczenia na przykład w postaci parkingów tylko dla członków KSM, ale wtedy do parkowania uprawnieni byliby tylko członkowie. To nie jest takie proste - mówi Jerzy Skwark, prezes KSM.
- Jeśli chodzi o naukę jazdy, nie otrzymujemy informacji, że problem jest aż tak duży. W przeszłości zdarzały się problemy z pojazdami z wypożyczalni, które parkowały na przykład przed budynkiem poczty. Zwróciliśmy się wówczas do firmy z informacją, że to nie jest ich miejsce. Co do busów - jeśli ktoś nie łamie przepisów o ograniczeniu tonażu do 3,5 tony, nie można zakazać mu parkowania - dodaje prezes KSM.
Pisaliśmy kiedyś o podobnej sytuacji, o jakiej wspomniał prezes KSM. Chodziło wówczas o flotę z warszawskiej wypożyczalni, która miejsce postoju urządziła sobie na miejskim parkingu przy ul. Chłopickiego i Krausa na tzw. Obszarach. Interweniowała wówczas m.in. Rada Osiedla Biała Północ.
Każdego dnia na parkingu naliczyć można było ponad 10 pojazdów z logo wypożyczalni. Po zainteresowaniu straży miejskiej sytuacja nieco się uspokoiła, ale irytacja mieszkańców trwała dobre kilka tygodni. Na ten moment, pomysłu na rozwiązanie problemu na osiedlach Karpackim i Beskidzkim nie ma.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
102 45
Gratuluję dochodzenia. W dni robocze zaparkowanie na karpackim po 17/18 graniczy z cudem i trzeba swoje wyjeździć.
Gdyby nie nowe miejsca (część to odnowione) parkingowe na ulicy w ciągu (tunel - Poczta) to byłoby nawet gorzej.
Przy Morskim 15 a 17 jest nowy parking - zawalony wieczorami regularnie - zastanawiam się jak to było, gdy go nie było?
Gdzie i jak my parkowaliśmy?
I problemem nie są też busy - sama nie zauważyłam ich przesadnej ilości.
To 2-3 auta na mieszkanie jest problemem. Moi sąsiedzi w bloku mają 2 auta, plus czasem jeszcze firmowe.
I takich rodzin jest kilka. Czyli takie np. pięć rodzin zajmuje 10-15 miejsc.
WTF? Nie pomstuję, pisze o faktach.
Kilka parkometrów i dwie osoby to kontroli. Jakoś pod częścią dyskontów są narzędzia do pilnowania parkingów.
Zarządcą jest spółdzielnia ,więc jaki problem ? Pomijam już fakt ,że mieszkańcy w czynszach sponsorują utrzymanie miejsc parkingowych.