Biskup Pindel krytykuje rządzących. „Biorą przykład z okresu stalinizmu i Gomułki” - foto
Zmiany w organizacji lekcji religii w szkołach zostały wprowadzone arbitralnie i mają negatywny wpływ na przekaz wiary młodemu pokoleniu - uważa biskup Roman Pindel. Krytyka rządzących wybrzmiała w Wielki Czwartek w bielskiej katedrze.
Zwierzchnik diecezji bielsko-żywieckiej przewodniczył Mszy Krzyżma Świętego, która ma zjednoczyć całe prezbiterium i przedstawicieli diecezji. W uroczystej liturgii udział wzięło kilkuset księży z terenu całej diecezji, którzy odnowili przyrzeczenia złożone podczas święceń. W homilii biskup Pindel krytykował rząd.
- Dokonujące się zmiany organizacji lekcji religii w szkole zostały wprowadzone w sposób arbitralny, pomimo istniejącego prawa i ustalonego ładu w systemie oświaty - mówił biskup. - Pierwszym skutkiem dokonywanych zmian jest zniechęcenie wielu uczniów do udziału w lekcjach religii, a w konsekwencji zmniejszenie liczby osób, do których może dotrzeć wiedza religijna podana w sposób usystematyzowany, religijne przesłanie o zbawieniu oraz zasady życia chrześcijańskiego - uważa zwierzchnik kurii.
Mówił do kapłanów, by z większym wysiłkiem docierali z nauczaniem wiary i zasad życia do tych, którzy z różnych powodów nie będą uczęszczać na lekcje religii w szkole, a także o proponowanie udziału w różnych formach zaangażowania w życie parafii i takich spotkań, które zastąpią religię w szkole.
Biskup przypomniał, że takie działania obecnego ministerstwa oświaty nie są pierwsze w najnowszej historii Polski. - Proces usuwania lekcji religii w szkole, w kształcie, który został zorganizowany po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, rozpoczął się w roku zakończenia II wojny światowej, zakończył zaś definitywnie w 1961. Cele kolejnych ograniczeń są zbieżne z tymi, które przyświecają obecnym władzom. Ta sama jest też ideologia, którą się kierują, biorąc przykład z rządzących w okresie stalinizmu i Gomułki - mówił.
Wskazał na jednoznaczną postawę obrońców wiary w tamtym czasie - jak kard. Adam Stefan Sapieha czy prymas Stefan Wyszyński - którzy z odwagą i stanowczością stawali w obronie prawa dzieci i młodzieży do wychowania w duchu katolickim. - Mimo represji, konfiskat majątków, aresztowań duchownych i szykan, nie porzucali swojej misji. Szczególną uwagę poświęcił postawie prymasa Wyszyńskiego. Zaznaczył, że mimo uwięzienia pozostał on wolny wewnętrznie, przebaczał swoim prześladowcom i wiernie trwał.
bb
Oceń artykuł:
195 221
Episkopat powinien sią wstydzić Panie Pindel, za całkowity brak efektów tego waszego "nauczania".
Efekty te widać codziennie w zachowaniu i patologii znaczącej części waszych "absolwentów"
Trochę pokory panie Pindel
I nie przytaczaj mi tu Wyszyńskiego, bo to też był niezły (...), więc za przykład się nie należy.
A religia powinna wrócić do salek przy kościołach jak to zawsze było
Kto będzie miał przyjść i tak przyjdzie
Ale wiadomo zawsze trzeba ponarzekać jaki to kler jest uciemiężony i biedny