Ptaki, statki, stroje regionalne i drzewa. Tematy sportowe, hasła edukacyjne czy śmieszne historyjki obrazkowe - wszystko to można było kiedyś znaleźć na pudełkach zapałek. O te małe dzieła sztuki dbają kolekcjonerzy etykiet zapałczanych.

Wśród wieżowców osiedla Karpackiego znajduje się miejsce, w którym czas się zatrzymał. To siedziba Stowarzyszenia „Klub Hobbystów i Kolekcjonerów” w bloku przy ulicy Matusiaka 3. Królują tu zbiory filumenistyczne, czyli związane z etykietami zapałczanymi oraz historią niecenia i użytkowania ognia.

Do 25 kwietnia trwa wystawa „Historia zapałkami pisana” (od poniedziałku do soboty od 15.00 do 18.00, a szkoły mogą się umawiać telefonicznie na godziny poranne). Wiele etykiet zawierało hasła, slogany, apele, nakazy czy zakazy o różnej tematyce: przyrodniczej, zdrowotnej czy społecznej, takie jak „chroń lasy”, „tytoń niszczy zdrowie”, „czystość chroni przed gruźlicą” czy „człowiek kulturalny nie upija się”. Są jednak i takie, które przedstawiają rysunkowe żarty, na przykład kurę „celującą” składanym przez siebie jajkiem do tarczy…

Więcej o niezwykłych etykietach oraz bielskich kolekcjonerach można przeczytać w świątecznym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które jest już w sprzedaży. E-wydanie można kupić TUTAJ.

mn