Nie dał mu papierosa. Najpierw skopał mu auto, potem rozbił butelkę na głowie - foto
Był niedzielny wieczór, gdy mężczyzna podszedł do taksówkarza przy dworcu PKP w Bielsku-Białej. Poprosił go o papierosa, a gdy ten odmówił, najpierw skopał samochód, a następnie uderzył go szklaną butelką w głowie. Dziś usłyszał zarzuty.
Zdarzenie miało miejsce przy postoju taksówek obok dworca Bielsko-Biała Główna. 25-latek zwrócił się do kierowcy taksówki z prośbą o papierosa. Gdy spotkał się z odmową, wpadł w furię. Najpierw zaczął kopać pojazd, a kiedy 65-latek opuścił samochód, został uderzony szklaną butelką w głowę.
Na szczęście zareagowali świadkowie, obezwładniając agresywnego mężczyznę, który był pijany. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji, którzy zatrzymali agresora. Mężczyzna trafił do aresztu.
We wtorek prokurator przedstawi zatrzymanemu zarzuty. Pokrzywdzony taksówkarz został opatrzony przez ratowników medycznych. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - Zdecydowana reakcja świadków, którzy nie pozostali obojętni i doprowadzili do ujęcia sprawcy tego brutalnego ataku, zasługuje na szczególne uznanie - podkreśla podkom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji.
bb
Oceń artykuł:
79 3