Mimo nowych atrakcji odnotowali spadek liczby klientów. Tłumaczą, że zima nie była łaskawa
W zakończonym sezonie zimowym stok Dębowca z przerwami czynny był przez ponad 40 dni. Sprzedano około 20 tys. biletów i karnetów. Zima nie była łaskawa i kierownictwo BBOSiR przyznaje, że widoczny jest spadek zainteresowania.
W trakcie sezonu zorganizowano kilka wydarzeń. Były warsztaty nauki jazdy na nartach dla dzieci czy rodzinna gra terenowa. W zakończonym sezonie sprzedano ok. 20 tys. sztuk biletów i karnetów.
- Sezon zimowy na stoku Dębowca trwał ponad 40 dni, czyli podobnie jak w poprzednim sezonie. Niestety, dane wskazują na spadek liczby osób korzystających z trasy narciarskiej oraz liczby sprzedanych biletów. Dodatkowo, ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne, nie udało się uruchomić wyciągu zaczepowego - mówi nam Agnieszka Jarosz z BBOSiR, która jest kierownikiem stoku na Dębowcu.
Kierownik jest przekonana, że dzięki wprowadzeniu muzyki na stoku, oferty przekąsek i napojów oraz strefy chilloutu, miłośnicy zimowych aktywności mogli przyjemniej spędzać czas na Dębowcu. Mimo wszystko w BBOSiR odczuwają niedosyt.
- Pomimo spadku liczby odwiedzających - co było spowodowane przede wszystkim brakiem działania wyciągu zaczepowego - stok na Dębowcu był czynny jako jeden z najdłużej działających w okolicy. Stok był bardzo dobrze przygotowany. Dla porównania, wcześniej zamknięto wyciągi m.in. w Brennej, Ustroniu, częściowo w Wiśle, a także w Szczyrku. Po konsultacjach z gestorami innych wyciągów narciarskich w okolicy można stwierdzić, że był to wymagający i bardzo kapryśny sezon dla całej branży - dodaje kierownik.
ak
Oceń artykuł:
10 49