Z jedną przesiadką do Chorwacji? PKP Intercity myśli nad hitowym połączeniem
PKP Intercity planuje uruchomienie pociągu z Warszawy do Rijeki. Skład zatrzymywałby się w Katowicach i dalej przez Maribor czy Wiedeń podążałby do słonecznej Chorwacji. Gdyby koncepcja doszła do skutku, mieszkańcy Bielska-Białej nad Adriatyk mogliby się udać z zaledwie jedną przesiadką w czasie ok. 16 godzin.
Plany uruchomienia pociągu do Chorwacji nie są nowe. Kilka lat temu zapowiadał je czeski przewoźnik RegioJet. Z pomysłu nic nie wyszło, ale w te ślady chce iść PKP Intercity. Krajowy przewoźnik chce bowiem uruchomić połączenie z Warszawy przez Czechy, Austrię i Słowenię do chorwackiej Rijeki.
Plan stworzenia połączenia został ujawniony przez PKP Intercity w Sejmie. Ze wstępnego rozkładu jazdy wynika, że pociągi miałyby wyjeżdżać z Warszawy o godz. 14.05 i następnie zatrzymywać się w Opocznie, Włoszczowie i Katowicach. Kolejne stacje, to już czeskie, austriackie i słoweńskie miejscowości. Po ok. 19 godzinach pociąg zatrzymałby się w chorwackiej Rijece. Jeśli chodzi o podróż powrotną, pociąg z Rijeki miałby wystartować o godz. 19.00, a do Warszawy dojechać o 13.50 następnego dnia.
Pociąg nie zatrzymywałby się w Bielsku-Białej, ale przesiadka w Katowicach nie powinna sprawiać większego problemu. Ponadto połączenie poprawiłoby przy okazji skomunikowanie Polski z wybranymi miastami Czech, Austrii oraz Słowenii. Niestety, nie wiadomo, kiedy PKP Intercity uruchomi połączenie. Przewoźnik podkreśla, że pod względem taboru jest przygotowany. Trwają rozmowy z innymi krajami.
- Pociąg do Rijeki chcemy uruchomić na bazie pociągu Sobieski, który jedzie do Wiednia. Biorąc to pod uwagę, z punktu widzenia kosztów uruchomienia połączenia do Rijeki, strona polska nie poniosłaby dodatkowych kosztów - zaznacza Janusz Malinowski, prezes spółki PKP Intercity.
ak
Oceń artykuł:
103 20
Ja nie piszę o swoich hitach, tylko o prostym przeliczeniu czasu dojazdu, przy 19 godzinnej jeździe w jedną stronę to dodatkowe dwa dni więcej np. urlopu, wsiadam wieczorem do samochodu a rano jestem np
w Makarskiej, szybko i skutecznie po dobrych drogach, telepanie się 19 godzin w pociągu to średnia przyjemność, wystarczy 8 godz. w pociągu nad polskie morze i wystarczy, zaduch, toalety to po 2-3 godzinach średnia przyjemność, koszty paliwa są porównywalne do kosztów biletów np. 4 osobowej rodziny, nie wspomnę o ograniczeniach w bagażu, no i widzę np. dzieci przy tej prawie cało dobowej podróży, a co do ekologii to pociąg na czymś musi jechać, np. na prąd, a ten to pewnie jest z powietrza a nie z elektrowni w opalanej węglem, każdy ma swoje hity, mnie ten wybitnie nie odpowiada
Pana miara nie jest miarą wszystkich, a Pańskie „hity” dla kogoś innego mogą być przeciętne.
Podróż pociągiem taką trasą może być atrakcją i wartościowa sama w sobie. Ponadto jest OPCJĄ konkurencyjną w innych, niż Pan podał, aspektach. Warto myśleć wielowymiarowo.
Powodzenia w czekaniu i płaceniu za (tak bardzo ekologiczne) samoloty albo tłuczenie się samochodem przy różnych warunkach na drogach i kosztach paliwa (nie mówiąc o tym jak się samochód zepsuje…)
Patrząc wielkowymiarowo pociąg musiałby być sporo tańszy abym się na niego zdecydował. Myślę, że koszt biletu będzie na poziomie 400-500zl co przy 3-4 osobowej rodzinie nie jest żadną konkurencją dla samolotu czy samochodu.