Blisko 130 km/h przez miasto. Nieoznakowany patrol nagrał bezmyślny rajd - foto
Wyjątkową nieodpowiedzialnością popisał się kierujący Hondą, który na ul. Wyzwolenia w Bielsku-Białej gnał 127 km/h. Kierowca okazał się drogowym recydywistą. Otrzymał mandat w podwojonej kwocie i stracił na kwartał prawo jazdy.
Wszystko działo się w czwartek późnym popołudniem na wiadukcie w ciągu ul. Wyzwolenia w Bielsku-Białej, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h. Policyjny samochód z wideorejestratorem ujawnił tam rajd kierowcy osobowej Hondy, który pędząc osobową Hondą miał na liczniku o 57 km/h za dużo.
Po sprawdzeniu historii popełnionych przez kierującego wykroczeń drogowych okazało się, że policjanci drogówki mają do czynienia z recydywistą. Nałożony na niego mandat był dwukrotnie wyższy i wyniósł 3 tys. zł, ponadto policjanci zatrzymali kierującemu prawo jazdy na okres trzech miesięcy.
Funkcjonariusze każdego dnia eliminują z ruchu kierowców, którzy przekraczając prędkość, stwarzają na drodze ogromne zagrożenie. - Nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych, dlatego też nie ma taryfy ulgowej dla piratów drogowych. Jazda samochodem z nadmierną prędkością to ryzyko utraty prawa jazdy, ale przede wszystkim zagrożenie dla życia i zdrowia samego kierowcy oraz innych uczestników ruchu drogowego - mówi podkom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji.
bb
Oceń artykuł:
56 12Komentarze 8
