Żaba wróciła na plac. Rzeźby nie było pół roku, bo trwał spór pomiędzy jej współautorami - foto
Na plac Wojska Polskiego w Bielsku-Białej wróciła zdemontowana pół roku temu postać żaby. Rzeźbę zdemontowano i wysłano do naprawy, bo złamała nogę. Później dojść do porozumienia w sprawie jej odtworzenia nie mogli dwaj współtwórcy, którzy obciążali się odpowiedzialnością za przyczynę powstania uszkodzenia.
Dwie żaby zdobiły plac Wojska Polskiego od czasu jego otwarcia. Jesienią jedna zniknęła. Insynuowano nawet, że mogła zostać skradziona. Tak naprawdę żabi flecista miał uszkodzone jedno z odlewanych żabich odnóży, figura została zdemontowana i wysłana do naprawy. Żaba miała wrócić w ciągu dwóch tygodni.
Mijały miesiące, a żaba nie wracała. Nawet miejscy urzędnicy tracili już cierpliwość. Wszystko przez spór o to, kto miał naprawić złamaną nogę. Odpowiedzialnością przerzucał się autor rzeźby i pracownia, która wykonała odlew z brązu. Żaba miała wewnątrz nogi wzmocnienie w formie stalowego profilu. Prawdopodobnie w trakcie montażu doszło do jego podcięcia, by zamontować rzeźbę.
To mogło wpłynąć na osłabienie konstrukcji nogi rzeźby, która pękła. Ostatecznie żaba wróciła na swoje miejsce po blisko półroczu. Postarał się o to autor, a naprawy dokonano w ramach gwarancji. Figura zyskała dodatkowe podparcie, a usterka w nodze została usunięta. Chwilowo jest zabezpieczona wygrodzeniem.
ak
Oceń artykuł:
37 14