Mieszkańcy skarżą się, że ruch pojazdów na drogach S1 i S52 przebiegających przez dzielnice Bielska-Białej powoduje ogromny hałas, a problem od lat pozostaje nierozwiązany. Z wnioskiem o postawienie dodatkowych ekranów dźwiękochłonnych zwracali się m.in. działkowcy z Wapienicy. GDDKiA w Katowicach uważa, że nie ma takiej potrzeby, bo plan miejscowy nie zakłada w tym miejscu infrastruktury rekreacyjnej, a tereny przemysłowe. Miasto z kolei zmieniać planu nie planuje. 

Przy okazji relacji ze spotkania w temacie budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej w Hałcnowie do naszej redakcji wpłynęło kilka zgłoszeń dotyczących problemów, jakie od lat generują drogi S1 i S52. Chodzi o hałas, z którym zmagają się osoby mieszkające w pobliżu węzła w Mikuszowicach oraz w Wapienicy.

Chcą ekranów na wysokości ogródków

- Lata temu, jak była budowana droga szybkiego ruchu do Żywca, zapewniano mieszkańców o zabezpieczeniu ekranami na poziomie europejskim. Niestety, na węźle Mikuszowice GDDKiA „zapomniała” postawić ekrany przy głównym pasie ruchu, budując je tylko na zjazdach. Rezultat? Hałas z drogi, który praktycznie uniemożliwia mieszkańców korzystanie z ogrodów, jak również wdziera się do domów od wczesnych godzin rannych do późnej nocy. Urzędy, które powinny pomóc w tym zakresie, nie przejęły się problemem, a sama GDDKiA w aroganckim piśmie stwierdziła, że budowa ekranów przebiegła zgodnie z projektem. To, że projekt był zły to już ich nie interesuje - piszą „Bielszczanie walczą z hałasem”.

Z podobnym problemem borykają się działkowcy z ROD Wapieniczanka. - Miasto w temacie ekranów odsyła nas do GDDKiA, GDDKiA twierdzi, że ekranów stawiać nie musi, bo plan miejscowy nie przewiduje - mówi nam prezes Arkadiusz Kuryłowicz. Miasto na wszelkie wnioski planistyczne, w tym na wniosek o punktową zmianę planu miejscowego odpowiada negatywnie, a hałas, co doskonale widać na mapach, z roku na rok robi się większy uniemożliwiając korzystanie z działek - dodaje prezes ROD w Wapienicy.

ROD w planie jest w strefie przemysłowej

Kwestię dotyczącą hałasu przy drodze S52 w Wapienicy poruszał niedawno radny Konrad Łoś, który złożył interpelację w sprawie punktowej zmiany w planie przestrzennym. Ogródki działkowe znajdują się tam w strefie usługowej, co stanowi podstawę do odmowy montażu ekranów akustycznych przez GDDKiA.

Miasto do wniosku się nie przychyliło. - We wcześniejszej korespondencji przedstawiono obszerną argumentację przemawiającą za pozostawieniem terenu ROD „Wapieniczanka” w strefie usługowo-wytwórczej. Wskazano w szczególności, że taka polityka przestrzenna stanowi kontynuację przeznaczenia terenu ustalonego w dokumentach planistycznych co najmniej od lat 70. XX w. W planie ogólnym z 1975 r. ustalono przeznaczenie tego terenu dla funkcji przemysłowo-składowej. Przeznaczenie takie było kontynuowane w planie zagospodarowania przestrzennego z roku 1986 oraz w ostatnim planie ogólnym z 1994 roku - czytamy w uzasadnieniu odpowiedzi na interpelację szefa klubu PiS w Bielsku-Białej.

- Jednocześnie zwracam uwagę, że w ramach projektu zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru położonego w Starym Bielsku, pomiędzy ulicą Bohaterów Monte Cassino, aleją gen. Władysława Andersa, ulicą Francuską i rzeką Wapienicą, podjętego uchwałą Rady Miejskiej z dnia 21 listopada 2024 r., nie przewiduje się zmian przeznaczenia terenów, co zostało wyraźnie zaznaczone w uzasadnieniu do projektu uchwały - dodaje zastępca prezydenta miasta Przemysław Kamiński.

Przekroczenia są, ale nie dla przemysłu

Dlaczego miasto nie podejmuje działań w celu zabezpieczenia mieszkańców wspomnianych terenów przed hałasem zapytaliśmy w Ratuszu. Urzędnicy tłumaczą, że o ekrany wnioskowali, ale to GDDKiA odmawia.

- Zabezpieczenie przed hałasem obszarów chronionych akustycznie przylegających do dróg ekspresowych S1 i S52 w Bielsku-Białej należy do obowiązku GDDKiA (...). W celu zapewnienia należytej ochrony mieszkańców Bielska-Białej przed hałasem powodowanym użytkowaniem dróg ekspresowych przeprowadzono wiele postępowań. W związku z licznymi interwencjami mieszkańców sąsiadujących ze wskazanymi drogami wydział ochrony środowiska zwrócił się do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego o wyegzekwowanie od GDDKiA (...) wykonania zabezpieczeń ograniczających hałas - odpowiada Ratusza.

GDDKiA w Katowicach na podstawie przeprowadzonej analizy po realizacyjnej stwierdziła, że hałas emitowany podczas ruchu pojazdów poruszających się po wskazanych drogach nie powoduje przekroczenia dopuszczalnych poziomów hałasu na terenach chronionych akustycznie - dodają urzędnicy.

Hałas jednak występuje. Potęguje się i coraz bardziej uprzykrza życie okolicznym mieszkańcom. Szczegółowe pytania w sprawie równocześnie przekazaliśmy do rzecznika prasowego GDDKiA. Pomimo upływu dwóch tygodni i ponawianych próśb o udzielenie odpowiedzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie odniosła się do sprawy. Dotarliśmy jednak do dokumentów, które jesienią ubiegłego roku wymieniano z ROD Wapieniczanka, kiedy działkowcy wnioskowali o zapewnienie ochrony akustycznej terenu działek.

Ciągły hałas jest nie do zniesienia

Z pisma prezesa wynika, że poziom wskaźnika hałasu w dzień już w 2022 roku osiągał średnio 68-74 dB, co jest wynikiem powyżej normy (ale tylko dla terenów chronionych), a pierwsze skargi wysyłane były jeszcze w roku 2018. - Z uwagi na bliskość drogi ekspresowej S52 północno-zachodnia część ogrodu narażona jest na znaczny, ciągły hałas generowany przez intensywny ruch samochodowy. Powoduje to znaczny dyskomfort działkowców oraz ich rodzin użytkujących 13 działek w części ogrodu bezpośrednio objętych przekroczonymi poziomami hałasu, a także umiarkowany dyskomfort dla użytkowników dalszych 20 działek.

W odpowiedzi GDDKiA mówi, że tereny podlegające ochronie akustycznej określa rozporządzenie Ministra Środowiska, a do terenów tych zaliczane są tylko tereny przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową, szpitale i domy pomocy społecznej, tereny związane ze stałym lub czasowym pobytem dzieci i młodzieży, przeznaczone na cele uzdrowiskowe, rekreacyjno-wypoczynkowe oraz mieszkaniowo-usługowe.

- Zgodnie z wyrysem z planu zagospodarowania przestrzennego miasta teren rodzinnych ogródków działkowych „Wapieniczanka” oznaczony jest symbolem 2 P-U oraz 3 P-U (oznaczającym m.in. tereny produkcyjne i centra magazynowo-dystrybucyjne - red.) W związku z powyższym, w myśl przepisów prawa, analizowany teren nie jest terenem chronionym, dla którego obowiązują dopuszczalne poziomy emisji hałasu. W świetle powyższych wyjaśnień brak jest podstaw do realizacji wnioskowanych działań na omawianym terenie - odpowiadał Zbigniew Szweda, zastępca dyrektora ds. inwestycji GDDKiA w Katowicach.

Adam Kanik
[email protected]