W trzech zakładach spółki Hutchinson w Bielsku-Białej i Żywcu doszło do porozumienia w zakresie podwyżek wynagrodzeń. Wcześniej, przez kilka miesięcy trwał spór zbiorowy, w ramach którego odbywały się pikiety i mediacje.

Porozumienia zostały podpisane 13 i 20 marca. Z wydanego komunikatu wynika, że w zakładzie w Bielsku-Białej pracownicy dostaną podwyżki o ok. 200 zł brutto miesięcznie i do wynagrodzeń włączone zostanie 120 zł tzw. premii jakościowej. Dyrekcja powiększyła tegoroczny fundusz świadczeń socjalnych o 100 tys. zł.

W zakładzie Hutchinson nr 2 w Żywcu podwyżki wyniosą ok. 285 zł brutto miesięcznie, a do wynagrodzenia zasadniczonego wliczone zostanie 150 zł, które do tej pory stanowiły premię produkcyjną. Dodatkowo dyrekcja zgodziła się jednorazowo zasilić fundusz świadczeń socjalnych o dodatkowe 300 tys. zł.

- Nie ma co ogłaszać sukcesu, bo te podwyżki po prostu należały się naszej załodze, a ich wysokość jest nader skromna. Wiemy jednak, jaka jest sytuacja w branży motoryzacyjnej, niedawno mieliśmy zwolnienia pracowników, więc uważamy, że wywalczyliśmy wszystko, co na dziś dało się wywalczyć - mówi Andrzej Kubica, szef „Solidarności” z Zakładu nr 1w Żywcu. Jeśli chodzi o ten zakład, kwot podwyżek nie podano.

Po osiągnięciu porozumienia płacowego z bram zniknęły transparenty. Związkowcy uważają, że bez nacisku, narastającej presji ze strony pracowników i protestu przed siedzibą dyrekcji podwyżek by nie było.

bb