Rzekomo nieskasowany bilet okazany do kontroli był przyczyną wystawienia mandatu pasażerce MZK w Bielsku-Białej, która początkiem marca podróżowała linią nr 1. Tyle tylko, że pani Irina bilet skasowała, a problem z odczytaniem numeru nie jest jej winą, bo nadruk na niebieskim tle wykonany został… niebieskim kolorem. MZK po odwołaniu pasażerki niesłusznie nałożoną karę anulowała. W odpowiedzi na nasze pytania, przewoźnik zapowiada wymianę taśm barwiących w kasownikach.


Bilet, który okazano przy kontroli i dołączono do odwołania

Wnioskowali o przejrzenie monitoringu

- Nieważne, czy masz bilet, czy też nie - podczas kontroli dostaniesz mandat! Dlaczego? Ponieważ MZK nie nabija tuszu do kasowników, a jeśli już w ogóle są nabite, to niebieskie numery odbite na bilecie zlewają się z niebieskim tłem grafiki na bilecie - wiadomość o takiej treści wpłynęła na naszą redakcyjną skrzynkę.

Pani Irina mieszka na osiedlu Beskidzkim. Miesiąc temu wieczorem jechała autobusem linii nr 1. W kasowniku odbiła bilet 70-minutowy - bilet w miejscu do skasowania jest koloru niebieskiego, a nadruk na nim wykonany został zbliżonym kolorem. W trakcie kontroli skasowany bilet został zakwestionowany. W efekcie kobieta otrzymała mandat i obowiązek uiszczeni opłaty dodatkowej w kwocie 175 zł.

Ukraince wnieść odwołanie pomógł znajomy. W piśmie podkreślono, że bilet został skasowany, a za nieczytelność nadruku nie odpowiada pasażer. Bilet miał zostać kupiony u kierowcy i skasowany w pojeździe, a by tego dowieść, wnioskowano o przejrzenie zapisu nagrań z monitoringu. Kwestionowano także podejście kontrolera, który był niemiły i nie potrafił lub nie chciał odczytać numeru na bilecie.   

Mandat anulowany, taśmy do wymiany

O wyjaśnienia zwróciliśmy się do MZK. Spółka przekazała nam, że sprawą zajmowała się komisji ds. rozpatrywania odwołań. To standardowa procedura. - W toku ustaleń komisji stwierdzono, że kontroler niesłusznie nałożył opłatę dodatkową, z uwagi na niedostateczną czytelność odbicia kasownika na bilecie. Fakt ten wynika z wprowadzenia w nowych wzorach biletów błękitnego tła pola kasowania, w miejsce dotychczasowego białego pola - informuje przewoźnik. Mandat został więc wyeliminowany.

Spółka odniosła się także do czasu rozpatrzenia reklamacji, który wyniósł 21 dni. - Decyzja została wysłana na tydzień przed upływem 30-dniowego terminu rozpatrywania, przewidzianego w odpowiednich regulacjach. MZK zapewnia, że wysoko ceni dobro pasażerów, a każde odwołanie jest szczegółowo analizowane przez komisję do tego powołaną, według kolejności wpływu. Taka procedura może potrwać.

A co ze zlewającym się kolorem nadruku na biletach? MZK sukcesywnie wymienia taśmy barwiące w kasownikach z granatowych na czarne. Proces wymiany zakończy się w kwietniu. Wzory i kolorystyka biletów pozostają w gestii organizatora transportu zbiorowego, jakim jest Urząd Miejski w Bielsku-Białej.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]