Nie będzie wstrzymania prac nad zmianą planu przestrzennego, który umożliwić ma budowę nowej Banialuki w miejscu parkingu i targowiska na osiedlu Grunwaldzkim. Z projektem uchwały w tej sprawie złożony został wniosek z poparciem kilkuset osób, a petycję podpisało ok. 7 tys. bielszczan. Władze miasta retoryki nie zmieniły.

Autorem wniosku o odstąpienie od zmiany planu w rejonie ulicy Broniewskiego i PCK był zawiązany komitet uchwałodawczy mieszkańców popierany przez partię Razem, posła Macieja Koniecznego oraz jego społeczną asystentkę Magdalenę Madzię. Na początku głos zabrał mieszkaniec osiedla Grunwaldzkiego.

- Od ponad roku wraz z innymi mieszkańcami, żyjemy w obawie i poczuciu braku poszanowania naszych praw obywatelskich, praw mieszkańców, prawa do prezentowania naszego zdania oraz szacunku. (…) Na moje ręce mieszkańcy złożyli około 7 tys. podpisów sprzeciwu w sprawie budowy nowej siedziby Banialuki w naszym zdaniu fatalnej lokalizacji. Dzisiaj mają państwo niepowtarzalną okazję naprawić swój błąd, słuchać głosu mieszkańców i wycofać się z planów dalszego procedowania zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru położonego w rejonie ulicy Broniewskiego, który w chwili obecnej nie pozwala na wybudowanie Banialuki. Warto skorzystać z tej szansy - przekonywał radnych Piotr Wolff.

W dalszej części wypowiedzi poruszano te same argumenty, które w dyskusji publicznej pojawiają się od wielu miesięcy. Mówiono m.in. o konieczności zaciągania pożyczki w kontekście zadłużania miasta.

- Budowa Banialuki za minimum 200 mln zł w takiej sytuacji to skrajna nieodpowiedzialność i fanaberia. Można bowiem zabezpieczyć działalność tej instytucji. Po pierwsze w innej lokalizacji, po drugie za mniejsze pieniądze, po trzecie uwzględniając głosy mieszkańców - przekonywał mieszkaniec osiedla.

Jako kolejna mówiła Magdalena Madzia, która przedstawiona została jako społeczna asystentka posła Macieja Koniecznego z Katowic. Wspomniała o petycji osób pracujących na targowisku do ministra rolnictwa. Apelowała o przemyślaną decyzję uwzględniającą prośby mieszkańców, mówiła o innych wskazywanych przez nich potrzebach - utworzenia kawiarenki czy placówki pocztowej, zamiast budowy Banialuki.

Do argumentów odniósł się wiceprezydent Przemysław Kamiński, który mówił, że w kontekście tematu budowy nowej Banialuki uprawiana jest polityka. Powtórzył m.in. to, co Ratusz mówi od miesięcy - budowa nowej siedziby instytucji kultury jest konieczna, funkcja targowa oraz parking zostaną zachowane. 

Głosami radnych klubu Jarosława Klimaszewskiego oraz Platformy Obywatelskiej wniosek o odstąpienie od sporządzenia planu został odrzucony. Inicjatywę mieszkańców poparł tylko klub PiS.

ak, bak