Miasto stanowczo ucina kłamliwe insynuacje. Obiekt sportowy nie zostanie sprzedany
Miasto nie ma planów ani nie prowadzi rozmów na temat sprzedaży stadionu na Górce - zapewnia wiceprezydent Piotr Kucia. Anonimowe plotki w tej sprawie urosły do takiej wagi, że oficjalne zapytanie złożył radny PiS. Kto odpowiada za te insynuacje?
- W kuluarach słychać głosy, że tereny wokół stadionu są już w dużej mierze wykupione przez deweloperów, i docelowo zaproponowane na parking grunty mają też pójść na ten cel. To wzbudziło szereg wątpliwości i pytania „co dalej z boiskiem na Górce”? - post o takiej treści pojawił się w mediach społecznościowych.
„Kuluarowe”, czy raczej anonimowe plotki, urosły do takiej rangi, że oficjalnie pytał o nie radny PiS. Zapytanie radnego Rafała Leśków złożone zostało na początku marca. Radny pytał, czy prawdą są plany sprzedaży stadionu piłkarskiego przy ulicy Młyńskiej oraz okolicznego terenu lub, czy planowana jest jego modernizacja. Plotki, o sprzedaży podsycane są przez różne osoby w mediach społecznościowych.
Insynuowano nawet, że stadion zarządzany przez BBOSiR podzieli los hotelu i hali przy ulicy Widok, której właściciel podjął decyzję o sprzedaży obiektu. Tyle tylko, że obiekt był własnością prywatną, a nie miejską. Do tych informacji niedawno odniósł się zastępca prezydenta miasta Piotr Kucia.
- Miasto nie planuje sprzedaży stadionu piłkarskiego przy ulicy Młyńskiej. Nie są prowadzone rozmowy w sprawie sprzedaży wymienionego terenu - odpowiada stanowczo. Jeśli chodzi o modernizację oraz zagospodarowanie terenu wokół stadionu, była ona przedmiotem analizy i miasto posiada wykonaną dokumentację budowlaną. Jak łatwo się domyślić, nie ma na to środków i ujęcie inwestycji w planach uzależnione będzie przede wszystkim od pozyskania zewnętrznego dofinansowania.
Stadion na Górce został otwarty w 1911 roku, co czyni go najstarszym funkcjonującym dotąd stadionem w Polsce. Pojemność trybun wynosi 660 widzów, obiekt wyposażony jest w sztuczną murawę i oświetlenie.
ak
Oceń artykuł:
32 5