Alarm pożarowy w bielskim zakładzie. Na miejscu interweniowały liczne zastępy - foto
Dziś w południe do PSP w Bielsku-Białej trafiło zgłoszenie dotyczące zadymienia w dużym zakładzie produkcyjnym. Na miejsce wysłano cztery zastępy straży pożarnej, w tym specjalistyczny wóz z drabiną. Okazało się, że był to tylko fałszywy alarm.
Kwadrans po godz. 12.00 w stan gotowości postawieni zostali strażacy z OSP w Kamienicy oraz PSP w Bielsku-Białej. Zastępy zadysponowane zostały na ulicę Karpacką. Zgłoszenie dotyczyło zadymienia w zakładzie Polmos. Na terenie firmy uruchomiła się bowiem czujka monitoringu przeciwpożarowego. Na ulicy wystąpiły chwilowe utrudnienia w ruchu. Żadnego zagrożenia jednak nie stwierdzono.
- Na miejscu okazało się, że ze stropu kapie woda, która spadając na rozgrzaną maszynę paruje. Stąd uruchomienie czujki. Nikomu nic się nie stało, nie było potrzeby ewakuacji pracowników. Obligatoryjnie, ponieważ mieliśmy do czynienia z wezwaniem do dużego zakładu produkcyjnego zadysponowanych zostało kilka zastępów - przekazał nam dyżurny stanowiska kierowania w PSP w Bielsku-Białej.
Dwa lata temu Polmos przejęty został przez grupę Stock Spirits. Transakcji dokonała spółka zależna Stock Polska, a wszystkie te podmioty wchodzą w skład funduszu CVC Capital Partners w Luksemburgu.
ak
Zdjęcie: OSP Kamienica
Oceń artykuł:
20 12