Wykonują swoją pracę na rzecz osiedli społecznie, a załatwiając sprawy w Ratuszu muszą ponosić opłaty za parking. Czy przewodniczący bielskich rad osiedli zostaną zwolnieni z opłat za postój na placu Ratuszowym? Popiera ich radny PiS.

W ostatnich tygodniach miały miejsce posiedzenia nowo wybranych Rad Osiedli. Wybierano na nich zarząd i dyskutowano na temat pierwszych postulatów. W posiedzeniach często uczestniczyli radni miejscy. Konrad Łoś, szef klubu PiS w Bielsku-Białej poinformował władze miasta, że na spotkaniach pojawiło się wiele postulatów, które jak zapowiada, będzie poruszał w kolejnych kilkudziesięciu interpelacjach.

- Podczas rozmów kuluarowych przekazano mi dziesiątki tematów wymagających podjęcia stosownych czynności, w tym działań inicjujących - mówi. Jedną ze spraw podniesionych przez przedstawicieli mieszkańców było nieodpłatne parkowanie przez członków Rady Osiedla pod Ratuszem.

- Zgłoszona propozycja wydaje się być uzasadniona oraz racjonalna. (...) Przewodniczący rady osiedla czy inny upoważniony członek rady w trakcie załatwiania spraw w imieniu osiedla nie powinien ponosić kosztów związanych z parkowaniem prywatnego samochodu na parkingu pod Ratuszem - uzasadnia wniosek radny Łoś. Władze miasta mają zgodnie z przepisami 14 dni na udzielenie pisemnej odpowiedzi.

Od stycznia podrożały opłaty na miejskich parkingach. Parking na placu Ratuszowym wciąż jest jednak jednym z najtańszych parkingów - pierwsza godzina parkowania kosztuje 2 zł, każda kolejna 4 zł.

ak