93-latka z gigantycznym rachunkiem za ogrzewanie. Dostawca podzielników lekceważy reklamacje?
Rachunek na ponad 7 tys. zł za ogrzewanie dwupokojowego mieszkania otrzymała 93-letnia emerytka z Bielska-Białej, która mieszka w ocieplonym bloku i ogrzewa tylko pokój, w którym na co dzień żyje. Jej wnuk podejrzewa, że wadliwy jest podzielnik ciepła, bo mające kilkanaście lat urządzenie sygnalizuje słabą baterię. Firma Unika z Poznania, która dostarcza system, bez fizycznej kontroli stwierdziła, że podzielnik działa prawidłowo, a jak seniorka ma wątpliwości, to oferuje jej... serwis za kilkaset złotych. Na kolejne pismo 93-latki i nasze pytania Unika odpowiedzi unika.
Pani Barbara mieszka samotnie na osiedlu Grunwaldzkim. Pod koniec stycznia otrzymała rozliczenie kosztów ogrzewania 51-metrowego lokalu własnościowego. Mimo pobrania przez cały rok 3,5 tys. zł zaliczek, ma niedopłatę w kwocie 3 553,89 zł, czyli całoroczne ogrzewanie dwupokojowego mieszkania kosztowało ją ponad 7 055 zł! Rok wcześniej, czyli w 2023 roku, koszty ogrzewania wyniosły niewiele ponad 4 170 zł.
Dwukrotny wzrost przy spadku temperatury
Sprawą zainteresował się wnuk seniorki, który zwrócił się do naszej redakcji. - Babcia ma 2 400 zł emerytury. Jedzenie, leki, rachunki i wystarcza „na styk”. Z czego ma dopłacić 3,5 tys. zł za ogrzewanie? - pyta wnuk, który zaczął porównywać rozliczenia ogrzewania za 2023 i 2024 rok. Szybko widać, że całkowity koszt węzła centralnego ogrzewania dla budynku rok do roku nie wzrósł. W obu latach wyniosły ok. 86 tys. zł.
W przypadku budynków na osiedlu Grunwaldzkim koszt ogrzewania mieszkań obliczany jest w połowie według jego powierzchni, a w połowie na podstawie wskazania podzielników - jednostki sumuje się dla całego budynku i potem dzielone są według odczytu z poszczególnych mieszkań. Im mniej jednostek, tym jej jednostkowy koszt wyższy, a jeśli ktoś w ogóle nie odkręca grzejników, to... płaci tylko za metraż.
W przypadku mieszkania 93-latki uwagę zwraca co innego - rok do roku bardzo wzrósł odczyt z jednego z trzech podzielników. - 100-procentowy wzrost tzw. jednostek przy jednoczesnym... utrzymywaniu niższej średniej temperatury - mówi wnuk seniorki. Kolejną kwestią budzącą jego wątpliwość był prawidłowy odczyt podzielnika. Urządzenia firmy Unika montowane były w 2011 roku, a od pewnego czasu na wyświetlaczu widniało oznaczenie słabej baterii. Według instrukcji producenta, 10-letni okres żywotności baterii definitywnie minął, a w takiej sytuacji producent nie gwarantuje dalszej poprawności pomiaru.
Zrobili „zdalną” kontrolę urządzenia?
Mimo tego firma Unika odpowiedzialna za system rozliczeniowy ciepła w budynku i w mieszkaniu pani Barbary reklamacją seniorki się zbytnio nie przejęła. W odpowiedzi stwierdzono, że „dokonano szczegółowego przeanalizowania wprowadzonych do systemu rozliczeniowo danych oraz całego rozliczenia wniesionych zaliczek i kosztów”. - W wyniku tej analizy nie stwierdziliśmy żadnych błędów - pisze firma.
Unika zaproponowała 93-latce… przeprowadzenie dodatkowo płatnych, trzyetapowych czynności serwisowych podzielnika ciepła. Tylko dojazd serwisu i kontrola sprawności urządzenia to ponad 200 zł. Kolejnych kilkaset złotych kosztować będzie wymiana podzielników wraz z badaniem zdemontowanych urządzeń w firmie. - W przypadku nie wykrycia wad urządzeń koszty nowych podzielników oraz wszystkich czynności obciążają lokatora - pisze Unika. Seniorki nie stać na pokrywanie dodatkowych kosztów.
Wnuk w imieniu swojej babci złożył do firmy kolejne pismo, ale odpowiedzi nie otrzymał. Nasza redakcja pod koniec lutego również przesłała do firmy z Poznania pytania, na jakiej podstawie ustalono, że podzielnik działa i wskazuje prawidłowe parametry, skoro odczyt jednostek rok do roku wzrósł dwukrotnie przy spadku średniej temperaturze w pomieszczeniu? Minęły ponad trzy tygodnie i odpowiedzi nie ma.
Zarządca innych reklamacji nie ma
Stanowisko w odpowiedzi na nasze pytania zabrał zarządca nieruchomości Grzegorz Niemczyk, który podkreśla, że na osiedlu nie pojawiły się ostatnio reklamacje związane ze wzrostem kosztów ogrzewania. Od montażu podzielników były pojedyncze reklamacje, z których do tej pory ani jedna nie była zasadna.
W przypadku mieszkania pani Barbary zarządca podjął interwencję u dostawcy podzielników. - Zwrotnie uzyskaliśmy odpowiedź, że całość procedury od uzyskania danych wejściowych do wyliczenia kosztu użycia centralnego ogrzewania była wykonano prawidłowo. Ponieważ ze strony właścicielki odrzucono te wyjaśnienia, dodatkowo argumentując dalszym dużym wskazaniem zużycia w miesiącach po regularnych odczytach, podjęta została decyzja, że dostawca rozwiązania zamieni podzielnik, którego wskazania są negowane na inny, ten z kolei prześle do badania. Proces jest w trakcie - dodaje zarządca.
Pomimo upływu kolejnych kilkunastu dni od złożonej deklaracji, seniorka nadal nie doczekała się wymiany urządzenia. Tymczasem najprawdopodobniej niesprawny podzielnik nadal raportuje do systemu absurdalne wartości. - Licznik jak naliczał nieprawidłowo, tak robi to nadal - podsumowuje wnuk 93-latki.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
207 15
Ktoś w tej historii nie mówi prawdy