Odszedł muzyk związany z Bielskiem-Białą. Przed laty współpracował z Piwnicą Zamkową
W piątek w wieku 64 lat zmarł Stanisław Głowacz. Autor tekstów dla Budki Suflera czy Krzysztofa Krawczyka, lata temu współpracował z Piwnicą Zamkową, a wcześniej śpiewał w chórkach bielskiego zespołu Salvator. Mieszkał w powiecie suskim.
O śmierci wybitnego tekściarza poinformowano w piątek. Staszek Głowacz swoją działalność muzyczną rozpoczął w latach 80., gdy był jeszcze dyrektorem Miejskiego Ośrodka Kultury w Suchej Beskidzkiej. Razem z założonym przez siebie zespole Ars Amandi koncertował i brał udział w Festiwalach Młodych Talentów.
Nawiązał wtedy współpracę z liderem zespołu Salvator, bielszczaninem Krzysztofem Maciejowskim - kompozytorem, aranżerem i producentem muzycznym. W tym czasie dokonywano pierwszych nagrań studyjnych w Polskim Radiu Katowice, a Stanisław Głowacz śpiewał w chórkach tego zespołu.
Na początku lat 2000 rozpoczął współpracę z Piwnicą Zamkową w Bielsku-Białej. Koncertował z zespołem Falling Angels, w którym grali znakomici muzycy - Dorota Zaziąbło, Robert Szewczuga, Krzysztof Sandecki i Maciej Caputa. Kilka lat temu Głowacz nawiązał współpracę z Mietkiem Jureckim, basistą Budki Suflera.
Po teksty Stanisława Głowacza sięgali też tacy uznani artyści jak Magma, Martyna Jakubowicz, Gang Marcela, Kamil Kołodziejczyk, Krzysztof Krawczyk czy Felicjan Andrzejczak. - Niezwykle aktywny, wrażliwy, przyjazny, lubiany w branży muzycznej. Stasio był autorem z gatunku tych, którzy jak potrząsnęli głową to wokoło na trawę spadały wiersze. Takim cię zapamiętamy - żegnają artystę koledzy z Budki Suflera.
ak
Zdjęcie: okładka płyty Szafa Akustycznie, fot. Krzysztof Toboła
Oceń artykuł:
13 1