Do śmierci 43-letniej kobiety, której ciało ujawniono tydzień temu, w otwartym mieszkaniu na bielskim osiedlu, nie przyczyniły się osoby trzecie. To wynik sekcji zwłok, którą przeprowadzono w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach.

Zdarzenie miało miejsce 15 marca. Ciało kobiety, która mieszkała samotnie, ujawnił członek rodziny. Lokal był otwarty, kobieta leżała w przedpokoju, a na jej głowie ujawniono krew. Ze względu na podejrzenie, że mogło dojść do zabójstwa, na miejsce sprowadzono prokuratora i biegłego medyka sądowego.

W trakcie oględzin miejsca zdarzenia wstępnie wykluczono, by śmierć kobiety miała charakter kryminalny. W mieszkaniu ani na ciele kobiety nie ujawniono śladów walki. Niczego również nie skradziono.

Bielska prokuratura ma już także ustalenia sekcji zwłok 43-latki. - Do zgonu kobiety doszło z powodów chorobowych. Ujawniona krew na głowie miała związek z charakterem i mechanizmem śmierci - przekazał naszej redakcji prokurator Paweł Nikiel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

bak