Na modernizowanej Piastowskiej niewiele się dzieje. Znamy powód i nie są to dobre wiadomości
Od jesieni trwa warta ponad 60 mln zł rozbudowa ul. Piastowskiej w Bielsku-Białej. Czytelnicy coraz częściej donoszą, że na budowie nie widać wielkich postępów i dużej liczby pracowników. Nie sposób nie przyznać im racji - w środę w środku dnia po przejściu praktycznie całej ulicy spotkaliśmy ledwie… czterech robotników i jedną koparkę. Wszystko przez źle zinwentaryzowane kable telekomunikacyjne, które praktycznie wstrzymały prace. Projektant musi rozwiązać problem kolizji sieci.
Rozbudowa ulicy Piastowskiej to ogromne przedsięwzięcie, które trwa już kilka miesięcy. W lipcu swoją inwestycję na dolnym odcinku rozpoczęła spółka Aqua, a we wrześniu na plac budowy wszedł generalny wykonawca wybrany w przetargu, czyli firma Eurovia Polska. W październiku wycięto drzewa rosnące wzdłuż ulicy, ale od tego czasu poza kilkoma wykopami i ustawieniem barierek nie zrobiono zbyt wiele.
Kilka etapów i terminów
Inwestycja kosztuje ponad 60 mln zł i podzielona została na dwa etapy - od ulicy Traugutta do Listopadowej (ok. 700 m) i od Listopadowej do ronda Hulanka (ok. 1550 m). Projekt zakłada także przebudowę skrzyżowań ulicy Piastowskiej ze Słowackiego, Listopadową, Mieszka I oraz Wyspiańskiego. Wszystkie staną się rondami, a formę przedłużonej wyspy otrzyma skrzyżowanie w obrębie ulicy Emilii Plater i Sobieskiego.
Pierwszy etap prac w zakresie uzyskania przejezdności i prowadzenia ruchu dwukierunkowego miał trwać 16 miesięcy. W podobnym terminie zrealizowany miał zostać końcowy, 600-metrowy fragment drugiego etapu od strony Hulanki. 23 miesiące potrwać miały prace przy budowie skrzyżowania z wyspą środkową w rejonie ul. Sobieskiego i Emilii Plater, a cała inwestycja miała zostać zakończona w lutym 2027 roku.
Aqua kończy w kwietniu
Jak to zwykle przy takich inwestycja bywa, na początku realizowane są prace podziemne. W ramach inwestycji przewiduje się przebudowę sieci kanalizacji deszczowej, wodociągowej, gazowej, ciepłowniczej oraz oświetlenia ulicznego, a także sieci elektroenergetycznej i teletechnicznej. Nic więc dziwnego, że w pierwszych tygodniach prac niewiele było widać i zdaniem mieszkańców nic się na placu budowy nie działo.
Jak wygląda postęp prac? W dolnym odcinku ulicy występuje coraz większe zaawansowanie robót polegających na przebudowie sieci wodociągowej i kanalizacyjnej oraz kolidującej z nią sieci gazowej, którą prowadzi Aqua. W głównej mierze roboty prowadzone są pod ziemią, stąd efektów prac nie widać. - Do wykonania pozostaje przepięcie nowego wodociągu w ulicy 3 Maja oraz dokończenie robót odtworzeniowych nawierzchni. Przewiduje się zakończenie całości prac do końca kwietnia - przekazała nam spółka.
Jak wygląda część drogowa realizowana powyżej przez Eurovię? W środę w południe udaliśmy się w teren. Na odcinku od ronda Hulanka do ulicy Emilii Plater powstało kilka wykopów, część jezdni i chodnika wygrodzono, leży zwieziony materiał, ale próżno tam szukać jakichkolwiek działań. Spacerując tym fragmentem ulicy Piastowskiej spotkaliśmy czterech pracowników stojących nad wykopem oraz koparkę.
Kilka tygodni opóźnienia?
Poniżej tego odcinka ulicy Piastowskiej na placu budowy nie dzieje się zupełnie nic. W pobliżu ulicy Listopadowej leżą jedynie rury PCV, a do skrzyżowania z ulicą Słowackiego i początku terenu budowy, który przejęła w lipcu Aqua nie widać żadnych oznak, że znajdujemy się aktualnie na placu budowy.
Dlaczego tak jest? Zapytaliśmy w Miejskim Zarządzie Dróg. Wykonawca napotkał problemy z sieciami podziemnymi, a jak nieoficjalnie ustaliliśmy, dokładniej z siecią operatora telekomunikacyjnego.
- Wystąpiła kolizja z istniejącą siecią podziemną, która najprawdopodobniej nie została odpowiednio zinwentaryzowana. Aktualnie czekamy na wytyczne projektanta, który wskaże, gdzie dokładnie kolizja zachodzi i podjęta zostanie decyzja, na którym odcinku można prowadzić prace - przekazał nam Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD. Z tego względu roboty zostały chwilowo wstrzymane, bądź też ograniczone do minimum. Na ten moment nie wiadomo, kiedy rozbudowa ruszy „pełną parą”.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
28 207












Mapa powykonawcza trafia do organu administracji budowlanej.
Żadna w tym wina MZD i Eurovii, ale żeby to wiedzieć trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie a nie styropian w czaszce.