Zaczęli pod ziemią, ale w sobotę zagrają na szczycie. Trwa jazzowa Zadymka - foto
We wtorek rozpoczął się Orlen Jazz Festival - Bielska Zadymka Jazzowa. Imprezę zainaugurowano w... Zabrzu, 320 metrów pod ziemią, w zabytkowej kopalni Guido, gdy zgromadzona tam publiczność chóralnie wykrzyknęła hasło tegorocznej imprezy „Pamiętajmy o Aniołach”. W sobotę publiczność czeka koncert na Szyndzielni.
Tradycją tego festiwalu jest organizowanie koncertów nie tylko w Bielsku-Białej, ale też w innych prestiżowych i niezwykłych lokalizacjach, jak sala koncertowa NOSPR w Katowicach, Arena w Gliwicach czy podziemna komora zabrzańskiej kopalni, do której zjeżdża się górniczą szolą, czyli windą.
W sobotę, w ramach zadymkowego cyklu „Śląsk z góry na dół” (choć tym razem z dołu do góry) publiczność wybierze się kolejką linową na górski szczyt. W schronisku na Szyndzielni powita ją po swojsku kapela góralska Śtyry i Przyjaciele, po czym klimat muzyki latino i afrykańskich rytmów stworzy zespół Rumba de Bodas z Włoch. W tym roku po raz pierwszy przygotowano udogodnienia dla osób z niepełnosprawnością chcących dotrzeć do schroniska - podkreśla dyrektor i pomysłodawca festiwalu Jerzy Batycki.
Jednym z atutów Zadymki jest różnorodność jazzowych i okołojazzowych stylów. W programie mamy szeroką reprezentację polskiej sceny muzycznej oraz liczne grono interesujących artystów z najróżniejszych kierunków geograficznych. W tym roku są to muzycy z kilku krajów europejskich, a także z USA, Afryki, Australii, Indii. W tak niezwykłym muzycznym tyglu mieszczą się zarówno młode talenty, jak i największe światowe gwiazdy jazzu, honorowane przez organizatorów Zadymki statuetkami Anioła Jazzu.
W tym roku grono Aniołów Jazzu powiększy się o wybitnych instrumentalistów z USA - legendarnego gitarzystę Johna Scofielda, a także pianistę Danilo Pereza, kontrabasistę Johna Patitucciego i perkusistę Briana Blade’a. Koncertowali z awangardowym saksofonistą Wayne’m Shorterem (zmarł w 2023 roku), też uhonorowanym Aniołem. Ten słynny freejazzowy muzyk i kompozytor dwukrotnie grał na zadymkowych festiwalach, a teraz poświęcono mu jeden z festiwalowych wieczorów. Shorterowskie trio uzupełnił saksofonista Ravi Coltrane (syn klasyka jazzu Johna Coltrane’a) i on także otrzyma anielską statuetkę.
Pamiętając o Aniołach organizatorzy Zadymki przypominają też słynną postać polskiego jazzu - także uhonorowanego statuetką Jana Ptaszyna Wróblewskiego (1936-2024), wspierającego bielski festiwal, m.in. w radiowej Trójce, od jego pierwszej edycji. Z tej okazji reaktywowano orkiestrę Studia Jazzowego Polskiego Radia, a transmisję koncertu poświęconego twórczości Ptaszyna zapowiedziała radiowa Dwójka.
Ale Zadymka to nie tylko koncerty w kilku miejscach miasta - Cavatina Hall, Szkoła Muzyczna, Teatr Polski, Metrum Jazz Club z nocnymi jam sessions, Galeria Sfera z codziennymi prezentacjami (wstęp wolny!) młodych talentów wywodzących się z bielskiego „Muzyka”. To także imprezy towarzyszące, przede wszystkim coroczny ogólnopolski konkurs dla młodych jazzmanów im. Jana Ptaszyna Wróblewskiego, w którym znaczącą nagrodą jest nagranie debiutanckiej płyty. Inne tegoroczne atrakcje to jazzowe śniadanie na Dębowcu, muzyczny seans w kinie Kreska, odsłuchiwanie płyt w Hi-Fi Studio, a w Willi Sixta wystawa ponad czterdziestu muzycznych plakatów autorstwa Karoliny Glanowskiej z Suchej Beskidzkiej.
Jeden z jej zadymkowych plakatów znalazł się wśród 500 najlepszych, wybranych z ponad 25 tys. prac w konkursie organizowanym w Brazylii i będzie prezentowany w tym kraju, a następnie w Panamie i Portoryko. Ciekawe, czy świat doceni najnowszy album „Portraits” kwintetu Adama Bałdycha grającego na skrzypcach renesansowych. Jest to bowiem muzyczna refleksja o naturze ludzkiej, zdolnej do wspaniałych czynów i odkryć, ale także doprowadzającej do wojen i niewyobrażalnych tragedii. - To moje wołanie o pokój na świecie - mówi Adam Bałdych. - Chcę zabrać głos jako artysta, choć wiem, że nie mogę wszystkiego osiągnąć. Ale wierzę, że muzyka może nieść wielką nadzieję i zmuszać do refleksji. Premierowe wykonanie materiału z tej płyty będzie miało miejsce podczas niedzielnego finałowego koncertu w Cavatina Hall.
Nie byłoby tego festiwalu bez wsparcia sponsorów. Takim szczodrym osobom i instytucjom organizatorzy festiwalu dziękują statuetką Anioła Stróża. Tym razem jej laureatem został Jacek Kliszcz, prezes firmy PWS Konstanta z Bielska-Białej. Zadymka trzyma się mocno. Ma znowu potężnego sponsora tytularnego - Orlen, znalazła się wśród najwyżej ocenionych festiwali muzycznych w programie „Muzyka 2025” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i otrzymała dofinansowanie na trzy kolejne edycje oraz tegoroczny konkurs im. Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Mocno wspiera ją także miasto Bielsko-Biała.
zn
Oceń artykuł:
9 5