Miliony na zawodowców, grosze na młodzież. Presja rośnie, a absurd systemu wykazał prezes Rekordu
W Bielsku-Białej trwa dyskusja społeczna dotycząca wysokości opłat za wynajem miejskich boisk, które na rzecz BBOSiR płacą szkółki piłkarskie. Te część kosztów przerzucają na rodziców, którzy są zdania, że dostęp do sportu powinien być darmowy, a przynajmniej tańszy, stąd złożono w tej sprawie petycję. Wcześniej z interpelacją zwracał się radny, a Ratusz odpowiadał, że stawka pozostanie taka sama. Rodzice zapowiadają, że tak łatwo nie odpuszczą, a głos w dyskusji zabrał prezes Rekordu. Klub na 450 wychowanków otrzymuje skromne 112 tys. zł dotacji. 75 proc. tej kwoty wydaje na wynajem miejskich boisk, choć korzysta z nich okazjonalnie.
Kwota może wywoływać niesmak, gdy zestawić ją z dotacjami dla zawodowych sportowców. Tylko na pierwsze półrocze m.in. dla piłkarzy Podbeskidzia i Rekordu, siatkarek i siatkarzy BKS i BBTS czy futsalowców Rekordu z kasy miasta wyłożono 8 mln zł. Do sprawy dotacji jeszcze wrócimy pod koniec artykułu.
200 zł za godzinę wynajmu obiektu
Temat opłat za korzystanie z miejskich obiektów zapoczątkowała interpelacja dr. Klaudiusza Komora. Teraz z prośbą o obniżkę opłat za wynajem boisk BBOSiR zwrócił się mieszkaniec Bielska-Białej. Wniosek przedstawiony został w formie petycji w internecie. Od kilku dni trwa pod nią zbiórka podpisów.
- Aktywność fizyczna, jaką zapewniają treningi piłkarskie, jest kluczowa dla prawidłowego rozwoju fizycznego i psychicznego młodych ludzi. Rodzice często głowią się jak oderwać pociechy od komputerów, konsol i telefonów. Gdy już udaje się osiągnąć zamierzony cel, są bombardowani opłatami (...). Rozumiem, że w dzisiejszych czasach nic nie jest za darmo, jednakże obecne opłaty są zbyt wysokie i zmuszają szkółki do przenoszenia kosztów na rodziców - dodaje autor i ma nadzieję na znalezienie rozwiązania.
Opłata nie pokrywa nawet połowy kosztów
Autor wniosku skontaktował się z redakcją portalu, aby wyjaśnić powody swojego działania. Jak mówi, jest ogromnym fanem piłki nożnej, prywatnie ojcem dwóch synów trenujących w BBTS Podbeskidzie. Jak twierdzi, przyszłość polskiej piłki nożnej w dużej mierze zależy od uporządkowania spraw lokalnych, dlatego jest przeciwny pobierania opłat za uprawianie sportu przez młodzież na miejskich obiektach, w szczególności gdy opłaty za wynajem obiektu od BBOSiR pochłaniają lwią część budżetu szkółek piłkarskich.
- Sport dla dzieci powinien być za darmo. Dawniej zupełnie inaczej to wyglądało. Obecnie bardzo ciężko zachęcić te najmłodsze dzieci do uprawiania sportu i wyrwanie ich z domu jest bardzo trudne. Dlatego postanowiłem sprawą się zainteresować, ponieważ dodatkowe obciążanie finansowo rodzin w tej sytuacji może zniechęcać do posyłania dzieci na zajęcia sportowe - mówi i trudno nie przyznać mu racji.
Obecnie opłata za wynajem stadionu przy ulicy Młyńskiej wynosi 200 zł za godzinę. Z odpowiedzi na interpelację radnego Komora jasno wynika, że miasto obniżenia stawek nie planuje. Ze względu na rosnące koszty utrzymania infrastruktury, w tym energii elektrycznej i cieplnej oraz kosztów pracowniczych.
Koszty przerzucili więc na rodziców
- Odnosząc się wprost do interpelacji pana radnego informuję, że przychody, uzyskane z najmu boisk piłkarskich w Bielsku-Białej nie pokrywają kosztów związanych z ich utrzymaniem - stanowią średnio zaledwie 30 proc. pełnych kosztów (…) Jednocześnie chciałbym zauważyć, że ceny najmu boiska piłkarskiego przy ulicy Młyńskiej są niezmienne od 2022 roku - przekazywał wiceprezydent Piotr Kucia.
Bielszczanin, który złożył petycję, odpowiedzią się nie zraża. Skontaktował się ze szkółkami piłkarskimi i zaproponował spotkanie w celu wypracowania wspólnych wniosków. - Pod koniec roku podniesiono czesne w Akademii Podbeskidzia, a częściowo składają się na to opłaty za wynajem boiska. Nie mam pretensji do szkółki i nie chcę nikogo atakować, ale uważam, że miejskie obiekty powinny być bezpłatne - mówi.
Skontaktowaliśmy się z dyrektorem akademii BBTS. - Gdyby spojrzeć w ten sposób, to my jako firma musimy się utrzymać. Zatrudniając trenerów, musimy pozyskiwać środki. Pieniędzy niestety nie wyczarujemy. Część kosztów musiała zostać scedowana na rodziców, aby drużyny mogły normalnie funkcjonować - mówi Dariusz Kołodziej. Były piłkarz Podbeskidzia jest zdania, że sport dzieci i młodzieży powinien być dotowany przez miasto lub rząd, ale zdaje sobie sprawę, że obecnie na poziomie samorządowym nie jest to możliwe.
3/4 dotacji wydają na miejskie boiska
- Wszystko dzisiaj kosztuje. Życzyłbym sobie, żebyśmy mieli w Bielsku-Białej więcej obiektów dla dzieci i młodzieży, dlatego chciałbym żeby plany budowy infrastruktury w Wapienicy jak najszybciej zostały zrealizowane, ale również życzę żeby opłaty były zdecydowanie niższe - dodaje Kołodziej.
W piątek głos w dyskusji zabrał prezes Rekordu, którego wychowankowie okazjonalnie korzystają z miejskich boisk. Janusz Szymura niejako apeluje, by nie patrzeć tylko na koszt wynajmu boisk, bo miasto przyznaje klubom i akademiom dotacje, z których te opłacają wynajem obiektów. - Obniżenie opłaty za korzystanie z boisk to nic innego jak forma dotacji. Z naszego doświadczenia wynika, że taka forma dotacji związana jest często z równoczesnym obniżeniem dotacji wypłacanej w formie pieniężnej - wskazuje.
Rekord za utrzymanie swoich obiektów płaci rocznie ok. 250 tys. zł. Równocześnie otrzymuje 112 tys. zł dotacji i 75 proc. kwoty wydaje za okazjonalny wynajem obiektów miejskich. - Młodzi zawodnicy Rekordu z boisk zarządzanych przez BBOSiR korzystają przez około 7 proc. ogólnego czasu, który poświęcają na treningi i mecze, pozostały spędzając na klubowych obiektach. Mimo tego, roczna kwota zapłacona na rzecz BBOSiR wyniosła 90 tys. zł co stanowi ponad 75 proc. całkowitej otrzymanej z gminy dotacji.
21 zł miesięcznie na dziecko
Wspomniana kwota 112 tys. zł to dotacja na około 450 dziewczyn i chłopców trenujących piłkę nożną. To przekłada się na 21 złotych miesięcznie na dziecko w akademii Rekordu. Tymczasem biorąc pod uwagę wszystkie koszty utrzymania obiektów, kadry trenerskiej, zakupu sprzętu sportowego, transportu, wynajmu obiektów zewnętrznych, miesięczna opłata, która obciąża rodziców dzieci wynosi 180 zł.
Zdaniem prezesa Szymury kontrowersje budzi także sposób podziału środków. - Od lat dotacje przyznawane są na podstawie konkursów, w których kryteria punktowe nie są zbyt jasne, i w dużym stopniu oparte na uznaniowości komisji konkursowej. Doceniamy chęć pomocy każdemu, ale ze sprawiedliwością, czy transparentnością bywa różnie - dodaje. Stoimy na stanowisku, że wsparcie młodych sportowców naszego miasta powinno odbywać się na zasadzie od lat funkcjonującej w szkolnictwie, czyli rodzaju subwencji przypadającej bezpośrednio na zawodniczkę czy zawodnika - kończy prezes Rekordu.
Adam Kanik, Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
48 12Komentarze 7
