To pierwszy, ale najprawdopodobniej niejedyny, akt oskarżenia, jaki trafi do Sądu Okręgowego w Tarnowie w związku ze zbiegowiskiem i bójką w Radłowie. Ustalić kiboli udało się dzięki nagraniom zabezpieczonym m.in. na stacjach paliw czy danym pozyskanym od operatorów telefonii komórkowej. W bójce zginął 42-letni kibic BKS Stal, którego śmiertelnie raniono racą. Okoliczności pomógł ustalić wojskowy instytut.

Pod koniec lutego tarnowska prokuratura zakończyła trwające półtora roku śledztwo i przesłała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Tarnowie. Na ławie oskarżonych zasiądzie 60 pseudokibiców w wieku od 17 do 41 lat, którzy pochodzą z Bielska-Białej, Andrychowa, Sosnowca, Krakowa oraz Tarnowa.

Wszyscy w sobotę, 5 sierpnia 2023 roku na stadionie w Radłowie, wzięli udział w zbiegowisku i bójce. Z ustaleń śledztwa wynika, że kibice Unii Tarnów i Wisły Kraków zorganizowali na obiekcie sportowym amatorski turniej gry w piłkę nożną. Przed rozgrywkami, ok. godz. 9.20 na płytę boiska wdarła się grupa ok. 70-100 wrogich pseudokibiców. Byli to m.in. chuliganie Zagłębia Sosnowiec, BKS-u Stal oraz Beskidu Andrychów. Pomiędzy pseudokibicami doszło do bójki, w trakcie której część uczestników używała niebezpiecznych narzędzi - maczet, rakiet sygnalizacyjnych, pistoletu na sprężone powietrze, rac i petard.

Czynności w sprawie prowadziła Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie. Ustalenie personaliów kiboli prowadzono m.in. w oparciu o dane od operatorów sieci telefonicznych oraz dzięki nagraniom z kamer w punktach gastronomicznych czy stacjach paliw. Dokonano kilkudziesięciu przeszukań i oględzin miejsc oraz ujawnionych rzeczy, mogących mieć związek ze sprawą. Prokuratura w śledztwie pozyskała opinie z zakresu badań DNA, zakresu chemii, broni i balistyki oraz daktyloskopii. Przesłuchano ponad 100 świadków.

Kluczową ekspertyzą była opinia wydana przez Wojskowy Instytut Technicznego Uzbrojenia w Zielonce. Biegli badali oddziaływanie rakiet sygnalizacyjnych na ciało ludzkie, w szczególności warunków, w których mogło dojść do śmiertelnego postrzelenia 42-letniego bielszczanina. Przeprowadzono eksperyment procesowy i ustalono, że pseudokibic BKS Stal został śmiertelnie postrzelony przez inną, nieustaloną, osobę.

- Aby spowodować obrażenia ciała pokrzywdzonego, raca musiał nabrać prędkości i zostać wystrzelona z większej odległości, która została precyzyjnie określona przez biegłych - mówił jesienią prokurator Mikołaj Grzesik. Dziewięciu pseudokibicom, oprócz zarzutu uczestniczenia w zbiegowisku, przedstawiono także zarzuty brania udziału w bójce, której następstwem była śmierć człowieka, za co grozi do 10 lat więzienia. Pozostali odpowiedzą za czynny udział w zbiegowisku zagrożony karą do 5 lat więzienia.

Na tym nie koniec. Prokuratura Okręgowa w Tarnowie przed skierowaniem aktu oskarżenia wyłączyła ze śledztwa materiał dowodowy, celem kontynuowania czynności operacyjnych w ramach odrębnego postępowania. Śledczy chcą ustalić personalia wszystkich pseudokibiców, którzy byli w Radłowie.

bak