W piątek zmarł Janusz Kisiel, wieloletni prezes miejskiej spółki ZIAD i zakładów Lenko w Bielsku-Białej. - Był człowiekiem z wizją, pasję i sercem - wspomina firma. Uroczystości pogrzebowe zaplanowano w sobotę w kościele w Kamienicy.

O śmierci poinformował ZIAD. Janusz Kisiel był jej prezesem w latach 2009-19. - Był nie tylko wybitnym menadżerem, ale także człowiekiem z wizją, pasją i sercem do tego, co robił. Odważnie zmodernizował infrastrukturę naszej firmy - pod jego kierownictwem targi ENERGETAB zyskały nową dynamikę, to dzięki jego zaangażowaniu i konsekwencji całkowitą metamorfozę przeszły między innymi: Hotel Szyndzielnia, Kolej Linowa Szyndzielnia, budynki biurowca oraz powstała wieża widokowa na Szyndzielni.

- Był szefem, który zawsze miał czas dla pracowników. Zawsze konkretny, rzeczowy i pełen szacunku dla innych. Potrafił podejmować trudne decyzje, ale jednocześnie budował wokół siebie atmosferę zaufania i współpracy, co zjednało mu ogromny szacunek wśród pracowników oraz w środowisku biznesowym.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w sobotę w południe w kościele parafialnym w Kamienicy.

bb