20 dni i ponad 830 kilometrów w nogach. Bracia z Bielska-Białej są już w Ustce - foto i film
Damian i Kuba Stawiccy z Bielska-Białej w czwartkowe popołudnie zameldowali się w Ustce. Po dwudziestu dniach i ponad 830 km wbiegli do naszego miasta partnerskiego, gdzie czekała na nich meta. Wszystko dla małego Kazia z Bystrej.
Trzy tygodnie temu, w piątek 7 lutego, wyruszyli z Bielska-Białej z ambitnym wyzwaniem. Po morderczym wysiłku, w czwartek 27 lutego, dotarli do celu, jakim była Ustka. W sumie przebiegli 830 kilometrów!
Wszystko dla małego Kazia Sromka z Bystrej, chorego na Dystrofię mięśniową Duchenne’a. - To było coś nieprawdopodobnego, bardzo dziękujemy miastu Ustka za cudowne przywitanie nas na mecie. Zapisujemy się w historii polskiego sportu jako pierwsi bracia, którzy przebiegli całą Polskę z potężną siłą i wiarą. Niesamowite uczucie towarzyszy nam dzisiaj. Dla takich chwil właśnie się żyje. To była prawdziwa droga wojowników. Dziękujemy Bogu, że przeszliśmy przez nią cali i zdrowi… - mówi Damian Stawicki.
- Dziękujemy wszystkim za mocne kibicowanie. Od samego początku dawaliście nam ogromną siłę, aby cisnąć jeszcze mocniej. Dobiegliśmy wszyscy razem do celu - dodają bielszczanie, którzy założyli specjalną skarbonkę dla chorego Kazia. Uzbierali już 25 tys. zł. Nadal można wspierać zbiórkę TUTAJ.
bb
Oceń artykuł:
16 0