Nie udało się uratować życia mężczyzny, który w sobotnie popołudnie stracił przytomność na szlaku w rejonie szczytu Klimczoka. Na miejsce udali się ratownicy GOPR, a następnie zadysponowano wsparcie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Do zdarzenia doszło przed godz. 14.00, do Centralnej Stacji Ratunkowej w Szczyrku wpłynęło zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie znajdującym się na żółtym szlaku ok. 100 m od szczytu Klimczoka.

Świadkowie zdarzenia prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową, a na miejsce zadysponowano ratowników ze stacji ratunkowej Klimczok, a równolegle ze Szczyrku wyruszył zespół kolejnych ratowników GOPR karetką górską. W rejon działań zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Zespół ratowników z Klimczoka po dotarciu na miejsce działań przejął czynności ratunkowe. Po kilkunastu minutach dołączyli do nich ratownicy ze Szczyrku oraz ratownik GOPR będący prywatnie w okolicy. Po przyjęciu śmigłowca na szczycie Klimczoka do akcji włączyła się także załoga LPR z lekarzem.

Mimo trwającego 90 minut wytężonego wysiłku wszystkich osób, życia mężczyzny nie udało się uratować. - Dziękujemy turystom, którzy niezwłocznie podjęli czynności ratunkowe na miejscu zdarzenia, a także osobom, które wspierały w tym trudnym czasie bliskich mężczyzny - piszą ratownicy GOPR Beskidy.

bb