Na początku lutego notowanych jest znacznie mniej zachorowań na grypę niż końcówką stycznia. Zatrzymać zarazę powinny ferie, które mocno ograniczą skupiska dzieci. W aptekach pojawiają się dostawy leków przeciwwirusowych.

We wtorek w Starostwie Powiatowym w Bielsku-Białej odbyło się posiedzenie zespołu zarządzania kryzysowego. W jego trakcie dane dotyczące zachorowań na grypę przedstawił dr n. med. Jarosław Rutkiewicz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej.

Najwięcej zachorowań na grypę w powiecie bielskim i mieście było w styczniu - w ostatnim tygodniu odnotowano blisko 1350 przypadków. W pierwszym tygodniu lutego chorych było znacznie mniej - 845. Podkreślano jednak, że dane te są niepełne i obejmują tylko chorych, u których grypę potwierdził test. - Miejmy nadzieję, że oznacza to, iż szczyt zachorowań mamy za sobą - mówił szef bielskiego sanepidu.

Łącznie w tym roku na terenie Bielska-Białej odnotowano aż 3 767 zachorowań potwierdzonych testami laboratoryjnymi i szybkimi testami antygenowymi. Dla porównania w ubiegłym roku zdiagnozowano w tym samym okresie 1 116 osób. To oznacza prawie 400-procentowy wzrost zachorowań na grypę.

Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego powołuje starosta i składa się z ok. 30 osób. To przedstawiciele władz powiatu, urzędnicy Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej i dyrektorzy powiatowych jednostek, a także komendanci służb wraz z dyrektorami inspekcji i instytucji państwowych działających w powiecie.

bb