Siedem lat temu w Bielsku-Białej rozpoczął działanie system ZgłoszeniaBB. Od startu możliwość zgłaszania miejskich problemów cieszyła się dużym zainteresowaniem bielszczan i przyczyniła się do ich aktywizacji. Dzisiaj o portalu mówi się rzadko, są tacy, którzy zastanawiają się nad sensem jego utrzymywania, wielu zapomniało nawet o jego istnieniu. - Przydatność platformy jest niepodważalna - słyszymy ze strony kilku miejskich instytucji, gdy pytamy o działalność i wykorzystanie systemu.

W lutym 2018 roku Ratusz uruchomił nowy, teleinformatyczny system dla mieszkańców - ZgłoszeniaBB. System od pierwszego dnia umożliwia zgłaszanie uwag, problemów i usterek w przestrzeni miejskiej według określonych kategorii. To m.in. uszkodzenia przystanków, znaków, nawierzchni ulic, szkody w małej infrastrukturze, powalone drzewa, niedrożność studzienek czy awarie sygnalizacji lub oświetlenia.

Mieszkańcy mówią o zaleganiu sprawy 

System działa w prosty sposób - po wybraniu odpowiedniej kategorii sprawy, oznaczenia jej na mapie oraz opisaniu zdarzenia, do którego można dołączyć zdjęcie sprawa trafia do systemu. Administrator, po zapoznaniu się z treścią zgłoszenia, potwierdza lub odrzuca zgłoszenie. W tym momencie na ogólnodostępnej mapie pojawia się pomarańczowa pinezka. Po załatwieniu sprawy zmienia kolor na zielony.

Zarejestrowani w systemie mieszkańcy mają możliwość podglądu statusu swoich zgłoszeń oraz otrzymywania na bieżąco informacji o sposobie ich realizacji. Tylko w pierwszym tygodniu działania portalu zgłoszono blisko pół tysiąca spraw. Ostatnio otrzymaliśmy sygnały od mieszkańców Bielska-Białej, że zgłoszone sprawy zalegają nierozwiązane przez kilka miesięcy. Pojawiły się głosy, że nikt już nie interesuje się dziurami w drodze czy ubytkami w chodnikach. W tym czasie niejednokrotnie problemy „rozwiązują się same”, a te które zostały dawno rozwiązane wciąż widnieją na mapie jako wymagające interwencji.

Wciąż wpływają tysiące zgłoszeń

Pojawiają się zatem pytania, skoro władze zgłoszeniami się nie interesują, po co ten portal istnieje? O to, jak wykorzystywana jest w codziennej pracy urzędników platforma ZgłoszeniaBB zapytaliśmy m.in. w Ratuszu. Przekonanie, że taka forma dokonywania zgłoszeń jest w naszym mieście zbędna i nie przynosi żadnych efektów jest - zdaniem miejskich urzędników - błędne. Padają konkretne przykłady i liczby.

- Od początku funkcjonowania portalu odnotowaliśmy około 32 tys. zgłoszeń, z czego 30 200 zostało zrealizowanych. W ciągu ostatniego roku wpłynęło około 5,5 tys. zgłoszeń - 4,4 tys. z nich zostało już zrealizowanych. Najczęściej powtarzające się zgłoszenia dotyczą awarii oświetlenia ulicznego, uszkodzeń w nawierzchni dróg i chodników oraz kwestii związanych funkcjonowaniem systemu zarządzania odpadami. Na podstawie statystyk widać, że zainteresowanie portalem wśród mieszkańców jest spore, a co za tym idzie jego przydatność jest niepodważalna - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy magistratu.

MZD i strażnicy miejscy sobie chwalą

Wiele ze zgłoszeń trafia do realizacji strażników miejskich. - Jest to bardzo przydatne narzędzie. Mieszkańcy mogą za pośrednictwem strony internetowej zgłosić potrzebne interwencje i jest to wykorzystywane w naszej codziennej pracy. Strażnicy miejscy każdego dnia przeglądają wpływające zgłoszenia. Najczęściej dotyczą one porzuconych wraków pojazdów - odpowiada Krystian Kowalczyk, zastępca komendanta.

Podobnego zdania są drogowcy, do których statystycznie trafia najwięcej zgłoszeń. - Reagujemy na to podobnie jak na interpelacje radnych, e-maile czy telefony. Staramy się jak najszybciej odpowiadać i rozwiązywać sprawy. To jest bardzo przydatna mieszkańcom krótka i zwięzła forma dotycząca najważniejszych zdarzeń. Założenie jest bardzo dobre - mówi Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD.

Adam Kanik
[email protected]