Sporządzony pod koniec stycznia raport z tropów podejmowanych przez dwa psy specjalnej grupy poszukiwawczej OSP Mosina był podstawą do sobotnich poszukiwań 24-latki z Czechowic-Dziedzic. Specjalnie sprowadzona grupa funkcjonariuszy Komisariatu Wodnego z Komendy Wojewódzkiej Policji z Wrocławia rozpoczęła działanie w miejscu, gdzie psy straciły trop i penetrowała m.in. początkowy odcinek Wisły. W trakcie działań ujawniono kurtkę i wezwano członka rodziny.

Duża koncentracja służb w rejonie rzek. Specjalny zespół z KGP i psy do tropienia zwłok ZDJĘCIA

Dwa psy rasy bloodhound sprowadzono do Czechowic-Dziedzic na prośbę rodziny przy współpracy z zespołem detektywów pracujących pod nadzorem Dawida Burzackiego. Działania prowadzono 22 stycznia w rejonie, który wskazał m.in. jasnowidz Krzysztof Jackowski. Psy trop podejmowały wtedy zarówno nad rzeką, jak i spod domu zaginionej. Za każdym razem prowadziły w konkretne miejsce nad Białą.

Z działań kilka dni później stworzony został kilkustronicowy raport, który pełnomocnik rodziny zaginionej Rafał Bargiel przekazał prokuraturze i policjantom KWP w Katowicach, którzy prowadzą czynności.


Pies rasy bloodhound, który 22 stycznia znalazł trop nad Białą, fot. Artur Jarczok

Jak ustaliliśmy, to ten dokument był podstawą sobotnich czynności w terenie, a nie pojawiające się w mediach informacje o śladach z butów Patryka B. - biegła otrzymała próbki z trzech środowisk i trzy pary butów podejrzanego, ale opinii kryminalistycznej nie wydała. Z kolei sobotnie czynności zaplanowane były od kilku dni. Brali w nich udział funkcjonariusze z Wrocławia, Warszawy czy GOPR z Podhala. Zdecydowana większość z ok. 150 policjantów i ratowników działała w pobliżu rzeki obok kopalni i żwirowni.

W raporcie z działań prowadzonych przez grupę z OSP Mosina sporządzona została dokładna mapa. Oba psy, niezależnie od siebie, prowadziły przewodnika w jedno i to samo miejsce i tam traciły trop. To przejazd przez rzekę Białą, który łączy północne Czechowice-Dziedzice z Kaniowem. Przeprawa oddalona jest o ok. 1,5 km i 20 minut pieszo od miejsca zamieszkania 24-latki. Specjalnie sprowadzeni policjanci z Komisariatu Wodnego z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zostali wysłani dokładnie w to miejsce. 


Przepust, gdzie psy traciły trop - tu działania rozpoczęło KWP Wrocław, fot. Artur Jarczok

Funkcjonariusze skontrolowali przepust i brodząc w wodzie przemierzali dalej koryto Białej. Później ich działania koncentrowały się w Wiśle - długo penetrowano jej początkowy odcinek, gdzie widzieliśmy jak policjanci momentami zanurzeni po szyję, sprawdzali trudno dostępne odcinki koryta rzeki. To najprawdopodobniej w trakcie działań na tym odcinku odnaleziona została damska odzież.

Była to wiosenna kurtka w kolorze beżowo-granatowym, a 24-latka w momencie zaginięcia ubrana była w zimową kurtkę koloru czarnego. Mimo to policjanci wezwali na miejsce członka najbliższej rodziny, by odpowiedział na pytanie, czy odzież mogła należeć do poszukiwanej. Najbliższa osoba zaprzeczyła.

Sobotnie działania trwały siedem godzin i nie przyniosły przełomu. Opinia biegłej dr hab. Joanny Żelaznej-Wieczorek, która poszukuje śladu okrzemkowego na butach podejrzanego i jej zadaniem jest porównać go z próbkami z trzech różnych środowisk wodnych, gotowa powinna być początkiem marca.

bak, aj