Każdej zimy powraca temat korków w Szczyrku. Nie inaczej jest w tym sezonie. Tym razem w centrum uwagi znalazła się sygnalizacja świetlna. Pod koniec grudnia Urząd Miejski został dosłownie zasypany skargami od oburzonych kierowców.

Wszystko z powodu gigantycznych korków, jakie najczęściej w trakcie zimowych weekendów tworzą się na głównej drodze w Szczyrku. Burmistrz Antoni Byrdy podkreślał po raz kolejny, że zarządcą drogi nie jest miasto. To droga wojewódzka, odpowiada za nią Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Tymczasem autorzy wielu skarg domagają się od miasta wyłączenia sygnalizacji świetlnej przy drodze.

Usytuowane w centrum miasta skrzyżowanie ulicy Górskiej z drogą wojewódzką to newralgiczny punkt na mapie miasta. Ulica Górska prowadzi do Szczyrku Biłej. Znajduje się tam stacja narciarska, a także liczne hotele, pensjonaty i domy prywatne. Pod koniec 2016 roku na skrzyżowaniu pojawiła się sygnalizacja świetlna. Od tej pory wyjazd z Biłej nie jest już problemem (wcześniej bardzo trudno było włączyć się do ruchu), ale w ocenie wielu kierowców światła znacznie spowolniły ruch na głównej drodze.

Czy faktycznie wyłączenie sygnalizacji rozwiązałoby problem? Sprawie przygląda się „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika dostępne jest w sprzedaży. E-wydanie TUTAJ.

map