Mistrz ceremonii z papierami budowlańca. Wielu mieszkańców zna ją jako aktorkę - foto
Była miejską radną, pracowała jako mistrz ceremonii ślubnych, ale przede wszystkim przez wiele lat była aktorką Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. Kilka dni temu w Książnicy Beskidzkiej swoje życie wspominała Czesława Pszczolińska-Burczak.
Pretekstem do spotkania była wystawa kilkudziesięciu zdjęć scenicznych związanej z Bielskiem-Białą aktorki, którą będzie można oglądać do końca lutego w holu Książnicy. Zainteresowanie wydarzeniem było tak wielkie, że choć w sali spotkań specjalnie dostawiono krzesła, i tak wielu ludzi musiało stać.
Czesława Pszczolińska-Burczak z wykształcenia jest technikiem budowlanym, ale swoje życie poświęciła pracy aktorskiej. - Na świat przyszłam w Krakowie, w rodzinie, w której nie było żadnych aktorskich tradycji. Dlatego u mnie wszystko zaczęło się nie w kołysce, a w szkole podstawowej - wyjaśniała.
W dawnej stolicy Polski mieszkała przy ulicy Kujawskiej. - Pierwsza dziecięca myśl o teatrze wiązała się z mieszkającym na tej samej ulicy aktorem, Tadeuszem Tarnowskim. Sąsiad, zawsze nienagannie ubrany, z podniesioną głową, szedł wieczorami do pracy, a ja patrzyłam, trochę rozmarzona, jak dziecko, za nim z balkonu. Kiedy przechodził, zawsze sobie myślałam: Boże, jak ja bym chciała być aktorką. Ale aktorka to musi być piękna kobieta, to musi być ktoś niezwykły, a ja? - wspominała pani Czesława.

W swoim życiu zagrała ponad 200 ról, w tym wiele głównych. Grała nie tylko w Bielsku-Białej, ale również w Teatrze Śląskim w Katowicach czy Teatrze im. Adama Mickiewicza w Częstochowie, by na początku lat 70. wrócić do stolicy Podbeskidzia. Po ponad 30 latach na scenie w 1992 roku zakończyła karierę aktorską.
- Nie wiedziałam, co ja mogę tak naprawdę robić poza teatrem. Wtedy z zadziwiającą propozycją wystąpił prezydent Krzysztof Jonkisz. Zostań mistrzem ceremonii ślubnych! - wspominała. - Postanowiła spróbować. Przy okazji okazało się, że mało poważnie traktowany przeze mnie tytuł magistra bardzo się przydał.
Czesława Pszczolińska w ciągu 22 lat pracy w Urzędzie Stanu Cywilnego udzieliła ponad 5 tys. ślubów. Spotkanie z aktorką, która opowiadała o meandrach swojego życia, poprowadził Jacek Kachel, a znakomitą oprawę muzyczną zapewnili Krzysztof Maciejowski i Jan Stachura. Po zakończeniu spotkaniu bohaterka wieczoru przez blisko godzinę odbierała kwiaty, życzenia i gratulacje od przybyłych na spotkanie.
bb
Zdjęcia: Paweł Sowa/Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
51 9