Zawieszenie czy początek likwidacji? Szpital nie ma lekarzy i wstrzyma pracę ważnego oddziału
Od 4 marca wstrzymana ma zostać praca neurochirurgii w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej - dowiedziała się nasza redakcja. Z pracy z końcem zeszłego roku zrezygnował ordynator, a kolejny neurochirurg zmienia miejsce zamieszkania i zespół lekarski nie jest w stanie zapełnić grafiku. Z pękniętym tętniakiem liczy się każda minuta, a tymczasem pacjenci mają być kierowani do Katowic i Jastrzębia-Zdroju.
Oddział zawieszony ma być przez trzy miesiące, począwszy od 4 marca. Oficjalnego komunikatu w tej sprawie jeszcze nie ma, ale dyrekcja bielskiego szpitala poinformowała o planach już m.in. dyrektora Bielskiego Pogotowia Ratunkowego, aby wkrótce kierować pacjentów do innych placówek.
- Najbliższe oddziały znajdują się w Jastrzębiu-Zdroju i Katowicach. To wpłynie na czas przejazdu karetek - mówi nam dyrektor BPR Wojciech Waligóra. Mowa o Uniwersyteckim Centrum Klinicznym im. prof. K. Gibińskiego w Katowicach oraz Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju.
Jak ustalił portal, w sierpniu wypowiedzenie złożył ordynator dr hab. n. med. Jerzy Słowiński, który pożegnał się z bielską placówką z końcem ubiegłego roku. Odejść ze szpitala planuje kolejny lekarz, a pozostała obsada nie jest w stanie zapełnić grafiku. Szpital bezskutecznie szukał nowych medyków.
Zgody na zawieszenie pracy neurochirurgii nie wydała rada społeczna Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej - przeciwko udzieleniu zgody była Ewa Żak, reszta członków wstrzymał się od głosu. Dokument to w świetle prawa tylko niewiążąca opinia dla dyrekcji. Decyzję podejmuje wojewoda po konsultacji z NFZ.
W całym województwie śląskim działa siedem oddziałów neurochirurgii - w Częstochowie, Bytomiu, Sosnowcu, Jastrzębiu-Zdroju oraz dwa w Katowicach. Zawieszany oddział w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej zabezpieczał pacjentów z całego południowego subregionu od Cieszyna po Żywiec.
Zawieszany oddział neurochirurgiczny posiada 24 łóżka w salach dwu- i trzyosobowych, w tym salę intensywnego nadzoru. Neurochirurdzy dysponują wydzieloną salą operacyjną o podwyższonej aseptyce. Operują z wykorzystaniem m.in. najwyższej klasy mikroskopu, którego używają podczas skomplikowanych operacji w przypadkach usunięcia guza mózgu, a także przy zabiegach naczyniowych, dotyczących m.in. zaopatrywania tętniaków i naczyniaków. Oprócz operacji guzów leczono tu urazy czaszkowo-mózgowe, schorzenia i zwyrodnieni kręgosłupa czy wady naczyniowe ośrodkowego układu nerwowego.
ak
Oceń artykuł:
10 168
śmiech przez łzy...
yyyy.... może to, że Leszczyna jest ministrem odpowiedzialnym za służbę zdrowia ... yyyy .... czy to nie ma związku?
pomyśl plis!
(liczba mieszkańców Jastrzębia 88 tys a Bielsko - Biała 165 tys )?!
A NFZ oraz Wojewoda wiedzą o problemie i zostawiają szpital bez pomocy tak długo aż zamknie oddział?
A może zawiesiliby też pobieranie części składak na ubezp. zdrowotne od mieszkańców Podbeskidzia?
Zamiast za reformą sądownictwa politycy wzięliby się za NFZ!!! Władze się zmieniają a problemy zostają. Ale w sądach mieszają ciągle bo tam łatwiej zrobić szopkę.