Nawet do połowy roku potrwają prace naprawcze w rejonie nasypów i obiektów inżynieryjnych w Dankowicach, które w lipcu zeszłego roku były praktycznie gotowe do układania nawierzchni bitumicznej. Przez niestabilny grunt obiekty zaczęły osiadać i od kilku miesięcy trwa ich wzmacnianie za pomocą m.in. zbrojonych kolumn CFA. Równocześnie dyrekcja GDDKiA w Katowicach zapowiedziała, że pod koniec roku kierowcy powinni pojechać S1 na odcinku z Bielska-Białej do Bierunia.


Stan prac na koniec lipca 2024 roku, fot. GDDKiA

Według ostatnich deklaracji w czwartym kwartale zakończy się budowa 11,5-kilometrowego tzw. bielskiego odcinka S1. Mimo zimowych warunków wykonawca kontraktu - spółka Mirbud - działa w rejonie ul. Młyńskiej w Dankowicach. To tam, z powodu niestabilności gruntu, jesienią rozpoczęto prace naprawcze.

Prace naprawcze za pomocą kolumn CFA

Wykonawca w lipcu miał w tym miejscu ułożone warstwy nawierzchni ziemnej i wydawało się, że wkrótce rozpocznie układanie nawierzchni bitumicznych. Tak się nie stało - po wybudowaniu muru oporowego i nasypu grunt zaczął się zapadać. Przez kilka tygodni ciężki sprzęt rozbierał nasyp. - Roboty naprawcze w rejonie obiektów dotyczą fragmentu nasypu oraz muru oporowego M1 i wynikają z przekroczenia prognozowanych wartości osiadań nasypu - informowano nas jesienią w GDDKiA w Katowicach.

Od tamtej pory upłynęły cztery miesiące. Jak widać na zdjęciach, prace przy obiektach inżynieryjnych w Dankowicach wciąż trwają. Zapytaliśmy o technologię robót i szacowany termin ich ukończenia. 

- Prace naprawcze w rejonie nasypu i obiektów w km ok. 29+200 - 29+400 prowadzone są metodą fazowaną. Wykonawca kończy wzmocnienie posadowienia obiektu WS39 za pomocą mikropali oraz kolumn CFA. Trwa przygotowanie do wzmocnienia podłoża w strefie najazdów na obiekty WS39a i WD39 zbrojonymi kolumnami CFA zwieńczonych warstwą transmisyjną w postaci materaca kruszywowego zbrojonego siatką. Następnie odtworzeniu będzie podlegał nasyp pod konstrukcję drogi wraz z murami oporowymi - mówi Marek Prusak z GDDKiA w Katowicach. Prace powinny zostać zakończone w pierwszej połowie roku.

Przejezdność do Bierunia końcem roku?

Czym są kolumny CFA? To technologia powszechnie wykorzystywana przy budowie obiektów mostowych, dróg, czy stabilizacji skarp, gdy zachodzi konieczność wzmocnienia podłoża. W grunt wkręcany jest świder, który częściowo rozpycha ziemię na boki, powodując jej zagęszczenie. Równocześnie, podczas podciągania świdra, otwór pod ciśnieniem wypełnia mieszanka betonowa. Wprowadzane jest także zbrojenie. Z kolei w technologii mikropali, która jest prostsza w zastosowaniu, wzmacniany był grunt wewnątrz wiaduktu.

Prace naprawcze w Dankowicach powinny zakończyć się wcześniej niż nowy termin ukończenia odcinka, który już oficjalnie przesunięty został na czwarty kwartał (zaawansowanie prac szacowane jest na ok. 80 proc.). W przypadku odcinka Dankowice - Oświęcim ukończenie inwestycji wynosi ok. 90 proc.

Ze względu na trudności z uzyskaniem ZRID na dwa pozostałe odcinki z Oświęcimia do Bierunia oraz od Bierunia do Mysłowic, ukończenie całego 40-kilometrowego fragmentu S1 potrwa zapewne do 2027 roku. Według ostatnich deklaracji dyrekcji GDDKiA w Katowicach, przejezdność z Bielska-Białej do Bierunia (jednojezdniowa od Oświęcimia do Bierunia) powinna zostać uzyskana pod koniec tego roku.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]