Do niedawna Szczyrk ze swoimi przestarzałymi wyciągami i wąskimi trasami zjazdowymi uważany był za narciarski skansen. To się na szczęście zmieniło. Ale ma to też swoje wady, bo zdaniem wielu Szczyrk to najdroższy kurort narciarski w Polsce.

Dzięki ogromnym inwestycjom w górską infrastrukturę, miasteczko w Beskidach szybko awansowało do pierwszej ligi kurortów. Niestety wystrzeliły też ceny. Za jednodniowy skipass kupiony w kasie w ośrodku narciarskim Szczyrk Mountain Resort (karnet obowiązuje również na wyciągach Centralnego Ośrodka Sportu oraz Beskid Areny) trzeba zapłacić 199 zł, 6-dniowy karnet to wydatek blisko 1100 zł.

Tak drogo nie ma nawet w Tatrach, gdzie jednodniowy karnet kosztuje najczęściej o co najmniej 30 zł mniej. Dochodzą noclegi, wyżywienie, parkingi - i pod tym względem Szczyrk nie pozostaje w tyle w porównaniu z innymi ośrodkami narciarskimi. Wszystko zależy oczywiście od standardu, ale generalnie czteroosobowa rodzina przyjeżdżająca do Szczyrku na 6-dniowy urlop musi się liczyć z wydatkiem co najmniej 10 tys. zł.

Więcej o drożyźnie w Szczyrku pisze „Kronika”. Nowe wydanie jest już w sprzedaży, e-wydanie TUTAJ. 

map