We wtorek wieczorem w Bielsku-Białej doszło do zatrucia czadem. W trakcie kąpieli zasłabła 12-latka, rodzice wynieśli ją z łazienki jeszcze przed przyjazdem służb. Strażacy kolejny raz przypominają, jak ważne jest montowanie czujników.

Do zdarzenia doszło po godz. 19.00 w budynku wielorodzinnym przy ul. Leszczyńskiej w Bielsku-Białej. 12-latka uległa zatruciu czadem podczas kąpieli w wannie i straciła przytomność. Rodzice szybko zareagowali, wynosząc ją z łazienki przed przyjazdem służb ratunkowych. Pomocy medycznej udzielili jej ratownicy medyczni. Strażacy z kolei przystąpili do pomiaru poziomu tlenku węgla, który wynosił aż 360 ppm.

Takie stężenie może powodować bóle głowy, mdłości, wymioty, a nawet osłabienie mięśni. Dalsze działania strażaków obejmowały przewietrzenie mieszkania oraz pomoc w transporcie poszkodowanej do karetki.

Dziewczynka została zabrana do Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej. - Zdarzenie przypomina nam, jak ważne jest regularne sprawdzanie instalacji gazowych i wentylacyjnych w naszych domach oraz montaż czujników czadu. Czad jest bezwonny i niewidoczny, ale może być śmiertelnie niebezpieczny - przypomina Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej. Od jesieni czad zabił już 31 osób w Polsce.

bb