Biegły sądowy zakończył przeszukiwania stawu Błaskowiec, a Prokuratura Okręgowa w Katowicach otrzymała już jego opinię. W akwenie nie ujawniono ciała 24-latki - ustalił nasz portal. Jaką dalszą wersję działań przyjmie prokuratura?

Od 19 stycznia przeszukiwaniem stawu Błaskowiec w Czechowicach- Dziedzicach zajmowała się Grupa Specjalna Płetwonurków RP na czele z Maciejem Rokusem. Grupa od wielu lat zawodowo zajmuje się m.in. poszukiwaniami i lokalizacją ofiar wypadków, utonięć oraz wydawaniem opinii i ekspertyz sądowych.

Początkowo biegły otrzymał tydzień na wydanie opinii, ale ze względu na złe warunki pogodowe oraz dość gruby lód, który skuł zbiornik, Maciej Rokus zwrócił się z prośbą do prokuratury o przedłużenie tego terminu. Prokuratura z Katowic przychyliła się do wniosku i po ociepleniu Grupa Specjalna Płetwonurków RP znów pojawiła się nad czechowickim zbiornikiem najbliżej miejsca zamieszkania zaginionej 24-latki.

W minioną niedzielę biegły zakończył swoją pracę. Choć łodzi ze specjalistycznym sonarem nie było już na miejscu, Rokus około południa widziany był jeszcze nad brzegiem Błaskowca z lornetką w ręce.

- Wykonaliśmy ponad plan, bo sprawdzaliśmy także staw Kopalniok oraz część koryta rzeki Białki. Na koniec wyliczaliśmy jeszcze krzywą zbiornika. Jesteśmy w trakcie sporządzania opinii - mówił nam w poniedziałek biegły Maciej Rokus. We wtorek jego słowa potwierdziła Prokuratura Okręgowa w Katowicach.

- Z przedłożonej przez biegłego opinii wynika, iż pomimo zastosowania zaawansowanych technik detekcji oraz bezpośredniego rekonesansu podwodnego nie uzyskano wyników potwierdzających obecność obiektów o cechach geometrycznych ludzkiego ciała. Na podstawie przeprowadzonych badań należy stwierdzić, że w zbadanych rejonach nie odnaleziono żadnych śladów mogących wskazywać na obecność ciała poszukiwanej - poinformował nas Aleksander Duda, rzecznik prasowy prokuratury w Katowicach.

bb