Najnowszy odczyt bezrobocia w Bielsku-Białej. Złe dane, a zwolnienie dopiero nadchodzą
Stopa rejestrowanego bezrobocia w Bielsku-Białej wzrosła drugi miesiąc z rzędu, ale wciąż jest na niskim poziomie i wynosi 2,1 proc. - wynik z najnowszych danych GUS. To tendencja, która powinna niepokoić, bo kolejna fala zwolnień przed nami.
Najnowsze dane przedstawił GUS. Bezrobocie na koniec 2024 roku - z odniesieniem do listopada zeszłego roku - wyniosło: w Polsce - 5,1 proc. (wzrost o 0,1 p.p.), w województwie śląskim - 3,6 proc. (wzrost o 0,1 p.p.), w Bielsku-Białej - 2,1 proc. (wzrost o 0,1 p.p.), a w powiecie bielskim - 3,2 proc. (wzrost o 0,1 p.p.).
W kolejnych miesiącach można spodziewać się utrzymania zwiększającej liczby bezrobotnych. Dane, które przedstawił dziś GUS, nie obejmują m.in. planów redukcji załóg w bielskim i tyskim zakładzie Edison Next Poland, Horizon Sport w Wapienicy, bielskiej i żywieckiej fabryki Hutchinsona, bielskiej spółki Pitney Bowes Polska czy całkowitej likwidacji fabryki Shiloh, która działa przy ul. Wyzwolenia w Bielsku-Białej.
Według informacji przekazanych do Powiatowego Urzędu Pracy w Bielsku-Białej, zatrudnienie w tych firmach w najbliższym czasie straci ok. 450 osób. Nie wiadomo jaki los czeka kopalnię Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, która po blisko 400-milionowych zyskach w 2022 roku, od dwóch lat notuje coraz większą stratę. W spółce trwa postępowanie sanacyjne, a Sąd Rejonowy w Katowicach powołał zarządcę. Silesia to jeden z największych pracodawców w regionie, który jeszcze rok temu zatrudniał ok. 1000 osób.
bb
Oceń artykuł:
40 83
Pod bokiem mamy zagłębie przemysłowe, więc drugim Wałbrzychem się nie staniemy. Jedynie mieszkańców będzie ubywać, bo po co mieszkać w Bielsku i dojeżdżać do Katowic, skoro można mieszkać tam...
I właśnie przez takie rozumowanie zawsze będzie źle. Przez rok, to można najwyżej zdać z trzeciej do czwartej klasy. Przez osiem lat, można skończyć całą podstawówkę, albo liceum i prawie całe studia.
Jak można być tak zaślepionym, by nie widzieć, że teraz właśnie mści się zmarnowane osiem lat pisu? Najdroższa energia w Europie to Tusk? A kaczyński i Pis przez osiem lat co robili w tej sprawie? Najpierw wybudowali, a za chwilę zburzyli blok C Ostrołęki co kosztowało nas ponad miliard. I to chyba wszystko. Inflacja to Tusk? Czy może jednak Glapiński i Morawiecki? Tak można ciągnąć.
Owszem, Tusk to leń bez pomysłu, ale dziś oglądamy dzieło Pis i Kaczyńskiego.