Władze powiatu żywieckiego wystąpiły do władz miejskich w Żywcu z propozycją bezpłatnego przekazania Pałacu Habsburgów. Blisko dwie dekady temu był już podobny pomysł, ale skończyło się awanturą i protestami. Czym skończy się teraz?

Znajdujący się w parku miejskim w Żywcu pałac wybudowała rodzina Habsburgów pod koniec XIX wieku. Po drugiej wojnie światowej pałac został im odebrany. Od 1999 roku jego właścicielem jest starostwo. Przez kilkadziesiąt lat mieściła się w nim szkoła drzewno-leśna, ale po jej wyprowadzeniu nie udało się zrealizować żadnego z pomysłów na pałac. Teraz pałac mogą przejąć władze miejskie.

- Zgodnie z decyzją Zarządu Powiatu wystąpiłem do burmistrza Żywca, czy chce przejąć Pałac Habsburgów w formie darowizny na realizację celu publicznego. Pamiętać należy, że przed wojewodą zawisło postępowanie ze strony spadkobierców, bo nie ustalono kręgu spadkobierców. Zbycie w formie przetargu jest niemożliwe. Sprzedaż byłaby możliwa, gdyby przedstawiciele rodziny Habsuburgów wycofali wniosek. Tak się nie stało i jedynym rozwiązaniem wydaje się być długoletnia dzierżawa - tłumaczył ostatnio Andrzej Piecha, dyrektor wydziału geodezji, kartografii i gospodarki i nieruchomościami w Starostwie Powiatowym Żywcu.

Więcej o sprawie pisze „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie tygodnika jest już w sprzedaży. E-wydanie TUTAJ.

bb