Jak gdyby nigdy nic, wszedł do sklepu, zabrał z półki butelkę wódki wartą 14 zł i próbował wyjść nie płacąc za zakupy. Gdy delikwenta próbował powstrzymać pracownica ochrony, została zaatakowana. 48-latka zatrzymał patrol policji.

Do zdarzenia doszło w środę przy ul. Kamienickiej w Bielsku-Białej. Policjanci z pobliskiego komisariatu zostali zaalarmowani o zdarzeniu, do którego doszło w jednym ze sklepów. Według zgłoszenia, klient po kradzieży alkoholu, zaatakował pracownicę ochrony, która próbowała go powstrzymać.

Na miejscu interweniowali policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego, którzy zatrzymali mężczyznę. Ustalili, że klient zabrał ze sklepowej półki 200-mililitrową butelkę wódki wartą 14 zł i próbował wyjść, nie płacąc za nią. Wtedy zareagowała pracownica ochrony, która chciała powstrzymać złodzieja.

Gdy próbowała zatrzymać mężczyznę, ten użył wobec niej przemocy, a jego zachowanie stawało się coraz bardziej agresywne. Wezwani na miejsce policjanci błyskawicznie zatrzymali krewkiego 48-latka, który został osadzony w policyjnej celi. Za kradzież rozbójniczą grozi mu teraz do pięciu lat więzienia.

bb