Tak będą prowadzone poszukiwania ciała w stawie. Ekspert powątpiewa w dotychczasowe ustalenia
Nad stawem Błaskowiec w Czechowicach-Dziedzicach od niedzieli działa Grupa Specjalna Płetwonurków RP pod wodzą biegłego Maciej Rokusa. To ona na zlecenie prokuratury przejęła poszukiwania ciała 24-latki i w niedzielę wykonywała mapę głębokości i poszukiwała obiektów o cechach ciała ludzkiego. Dotarliśmy do osoby, która na co dzień zajmuje się dokładnie takim samym typem poszukiwań z wykorzystaniem sonarów i echosond. Mówi nam, jak teraz będą wyglądały działania i komentuje działania policyjnych psów, które nie podeszły bezpośrednio do stawu.
- W obecnej chwili coraz rzadziej wykorzystuje się nurków do bezpośrednich poszukiwań podwodnych na rzecz urządzeń hydroakustycznych. Sonary dają większą pewność przeszukania całego obszaru, bo współpracują z pozycjonowaniem GPS - mówi rozmówca, który prosi, by nie podawać jego nazwiska.
Nurek wchodzi, by sprawdzić anomalie
Do tego dochodzi szybkość pracy, ale również bezpieczeństwo działań. - Działamy z reguły na akwenie nierozpoznanym, na którym na nurków mogą czekać różnego rodzaju zagrożenia. Wystarczy tu podać ostatni śmiertelny wypadek nurka podczas głośnych poszukiwań (zabójcy syna - red.) w Trójmieście - dodaje. Skanowanie całego stawu za pomocą sonarów powinno zająć specjalistycznej grupie kilka godzin. - Wszystko zależy od tego, ile wytrzymają operatorzy na łodzi. Sporą rolę gra tu pogoda - tłumaczy.

Na obrazie z sonaru widać łódkę oraz nierozpoznany obiekt - kłoda drewna
W pierwszej kolejności rozpoznanie jest wykonywane tzw. sonarem holowanym. To urządzenie hydroakustyczne, które jak już sama nazwa wskazuje, jest holowane za łodzią i skanuje dno w pasach po 20-30 metrów. - Przy tej głębokości widać wówczas każdy obiekt odbiegający od twardości, ale również wysokości nad dnem. W oprogramowaniu można go wówczas bardzo dobrze pomierzyć, co pomaga we właściwej interpretacji - tłumaczy członek specjalistycznej grupy poszukiwawczej.
Na ekranie widać każdą anomalię w wodzie
Z reguły operator sonaru na bieżąco analizuje obraz, który wyświetlany jest na monitorze na łódce. - Wszystko zależy od warunków pogodowych. Jeżeli pada śnieg, deszcz czy intensywnie świeci słońce, materiał przegląda się jeszcze raz, żeby niczego istotnego nie pominąć. Jednak operator z dużym doświadczeniem zazwyczaj od razu wyłapie obiekt, który jest potencjalnym celem - twierdzi ekspert.

Obraz tego samego obiektu z sonaru sektorowego robota podwodnego
Kiedy cele zostaną wytypowane, dopiero wtedy do działań wkracza nurek. - Na cel naprowadzany jest innym typem sonaru, tzw. dookolnym, który z jednego punktu jak radar skanuje dno w swoim otoczeniu. Operator wówczas widzi potencjalny cel i nurka, a za pośrednictwem łączności podwodnej może go dokładnie naprowadzić na obiekt. Kiedy tak się stanie, nurek ma za zadanie wydobyć obiekt na powierzchnię.
Ekspert komentuje zachowanie psów
Nasz rozmówca ma sporo wątpliwości czy ciało faktycznie znajduje się w zbiorniku wodnym. Ojciec zaginionej relacjonował, że psy policyjne zbliżyły się do garaży i ulicy, ale nie bezpośrednio do stawu.
- Posługując się informacjami, które do mnie spływają oraz ogólnymi spostrzeżeniami uważam, że jest małe prawdopodobieństwo, że ciało 24-latki tam się znajduje. Zastanawiająca może być praca psów, które pojawiły się w pierwszym etapie poszukiwań. Wskazały miejsce przy drodze. Psy, a z doświadczenia wiem, bo pracuję z nimi bardzo długo, musiałyby mieć bardzo zły dzień, żeby z tego miejsca nie dojść do brzegu stawu, jeżeli tam faktycznie znajdowało się ciało - mówi członek specjalistycznej grupy poszukiwawczej.
Od drogi do stawu Błaskowiec, gdzie od tygodnia trwają działania służb, w zależności, gdzie policyjne psy straciły trop, może być zaledwie od kilku do kilkunastu metrów. - Zapach indywidualny musiałby się znajdować na linii brzegowej. Nie da się tak po prostu kogoś teleportować do wody - kończy.
Artur Jarczok
[email protected]

Obraz z kamery - kłoda, która rzucała cień na obrazie z sonarów
Oceń artykuł:
39 9
Nie miały telefonu ale miały Recco i GPS Garmina