Sporządzenie mapy batymetrycznej i wstępna weryfikacja obiektów o cechach geometrycznych ciała ludzkiego - to główne założenia prowadzonych w niedzielę działań nad stawem Błaskowiec. Akcją dowodzi biegły sądowy Maciej Rokus.

Czytaj: Wznowili działania w stawie. Elitarna grupa płetwonurków rozpoczyna poszukiwania - foto

Od wczesnego popołudnia nad stawem hodowlanym w Czechowicach-Dziedzicach znów trwają działania służb. Gdy dotarliśmy na miejsce, oprócz łódki i kilku patroli, obecnych było także kilku gapiów. Z czasem tłum gęstniał, a wszyscy obserwowali pracę trzech osób z Grupy Specjalnej Płetwonurków RP.

Naszej redakcji w trakcie jednej z przerw udało się porozmawiać z Maciejem Rokusem - to m.in. biegły sądowy i szef płetwonurków. Potwierdził nam, że działania prowadzi na zlecenie prokuratury z Katowic.

- Dziś powadzone są działania mające na celu zapoznanie się z sytuacją pod wodą. Chcielibyśmy wykonać batymetrię (mapę głębokości - red.) oraz sprawdzić i przejść do weryfikacji obiektów o cechach geometrycznych ludzkiego ciała, żeby ewentualnie wykluczyć jego obecność - mówi nam Maciej Rokus.

- Pracę utrudniają warunki pogodowe, pokrywa lodowa zawsze w jakimś stopniu utrudnia nasze działania, ale temperatura +2, to już warunki sprzyjające naszej pracy. Staramy się dziś wyczerpać w miarę możliwości temat badanego akwenu, by sporządzić dokumentację i przejść do ewentualnych działań - dodaje.

Maciej Rokus nie wyklucza, że jeśli poszukiwania w stawie Błaskowiec nie przyniosą rezultatu, to badany będzie inny zbiornik lub rzeka. W pobliżu jest m.in. staw Kopalniak, a niedaleko przepływa Biała.

bak, aj