Muszą zebrać co najmniej 100 tys. podpisów. Start deklaruje kilkanaście osób
W niedzielę, 18 maja, Polacy wybierać będą prezydenta RP. Jeśli nikt nie uzyska ponad 50 proc. poparcia, do urn pójdziemy ponownie dwa tygodnie później. Chęć startu w wyborach deklarują kolejni kandydaci. Będą musieli uzbierać 100 tys. podpisów.
W środę w Dzienniku Ustaw opublikowano postanowienie Marszałka Sejmu w sprawie zarządzenia wyborów prezydenckich na 18 maja. Od tego dnia formalnie trwa kampania, która potrwa do północy w piątek, 16 maja. Dwa dni później pełnoletni obywatele udadzą się do urn, by wybrać prezydenta RP.
Wraz z ogłoszeniem daty wyborów przedstawiono tzw. kalendarz wyborczy. Czas na utworzenie komitetów wyborczych upływa 24 marca. Do piątku, 4 kwietnia kandydaci i ich sztaby muszą zebrać co najmniej 100 tys. podpisów, by formalnie Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała ich kandydatów.
Start w wyborach deklaruje kilkunastu kandydatów. Wśród nich m.in. Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej, Karol Nawrocki jako kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość, Szymon Hołownia z Trzeciej Drogi i poparciem PSL, Magdalena Biejat z Lewicy, Sławomir Mentzen z Konfederacji, Marek Jakubiak - Wolni Republikanie, Marek Woch z Bezpartyjnych Samorządowców i Piotr Szumlewicz - Związkowa Alternatywa. Swój start zapowiada dziennikarz Krzysztof Stanowski czy europoseł Grzegorz Braun.
bb
Oceń artykuł:
21 48