Działkowcy boją się planu ogólnego miasta. Miasto ma czas tylko do końca roku
Trwają prace nad przygotowaniem tzw. planu ogólnego dla Bielska-Białej. Ustawodawca chce w ten sposób przepisami uporządkować przestrzeń w miastach. Wdrożenie planu stawia jednak wiele niewiadomych. Obawiają się m.in. działkowcy. Ich zdaniem Ratusz ani razu nie zadeklarował, że ich działki są bezpieczne.
Plan ogólny, który zastąpi studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania, będzie zawierał ustalenia dotyczące funkcji terenów dopuszczalnych do wyznaczenia w dokumentach niższego szczebla, jak i ramowe ustalenia dotyczące kształtowania zabudowy i zagospodarowania terenu, z którymi dokumenty te będą musiały zachowywać zgodność. Gminy mają czas na jego uchwalenie do końca 2025 roku.
W Bielsku-Białej znajduje się 29 tzw. „ROD-ów” należących do Polskiego Związku Działkowców. Na każdym z nich znajduje się co najmniej 100 ogródków, niektóre z nich działają od 1960 roku. Bielska delegatura ma swojego szefa, a działkowcy to wbrew pozorom całkiem pokaźna grupa społeczna w naszym mieście.
Do naszej redakcji, w imieniu sąsiadów i przyjaciół działkowców zwrócił się pan Piotr. Obawia się, że przy tworzeniu planu ogólnego funkcja ogródków działkowych nie zostanie uwzględniona. - Kiedy dzwoni się do urzędu, odpowiedź brzmi, że prace nad planem trwają. Ale nikt nie mówi, czy zachowamy swoje działki, czy nie. ROD „Wapieniczanka” w Wapienicy czy „Wolność” przy ulicy Kossak-Szczuckiej zostały oznaczone symbolami określającymi tereny usług biurowych i administracji. To znaczy, że na działkach powstaną biura? To stwarza zagrożenie i niepewność dalszego funkcjonowania ogrodów działkowych - mówi.
- Podczas spotkań z innymi działkowcami coraz częściej słychać obawy, że nasza przyszłość jest zagrożona. Brak jasnych deklaracji ze strony Urzędu Miejskiego budzi nasze największe zastrzeżenia - dodaje.
Tak się jednak składa, że deklaracja padła niedawno. W odpowiedzi na interpelację radnego Konrada Łosia, . - Proszę o bezwzględne uszanowanie i uwzględnienie w jego treści funkcji ogrodów działkowych wszędzie tam, gdzie one faktycznie funkcjonują - pisał do władz miasta przewodniczący klubu PiS.
W ostatnim czasie gminy uzyskały dodatkowe narzędzia prawne umożliwiające jeszcze w większym stopniu uwzględnienie żądań działkowców w dokumentach planistycznych, a zwłaszcza w planie ogólnym. Dotychczas bowiem ogrody działkowe mogły być wyznaczane w ograniczonych strefach, po zmianie jednak mogą być realizowane w każdej ze stref planistycznych przewidzianych w planie ogólnym.
Takie możliwości wprowadziła nowelizacja rozporządzenia ministra rozwoju i technologii. - Dlatego też kierując się prośbami działkowców wnoszę o podjęcie działań mających na celu dalsze utrzymanie w dokumentach planowania strategicznego, do których należy plan ogólny miasta dotychczasowej funkcji wszystkich rodzinnych ogrodów działkowych w Bielsku-Białej, poprzez wpisanie do planu terenów dotychczasowego wykorzystania pod zieleń działkową - wskazywał radny Konrad Łoś.
Miasto odpowiada, że po nowelizacji rozporządzenia, teren ogrodów działkowych znajduje się w profilu podstawowym każdej strefy planistycznej. - Nie ma zatem obaw, że plan ogólny uniemożliwi uwzględnienie jakiegokolwiek ogrodu działkowego w planie miejscowym. Na obecnym etapie prac nad planem ogólnym miasta przewiduje się wyznaczenie dla większości ogrodów działkowych strefy zieleni i rekreacji (symbol SN - red.) - zapewniają władze Bielska-Białej. Czy taka deklaracja uspokoi działkowców?
ak
Oceń artykuł:
20 27