Zamknięte tunele pod Hulanką. Ktoś wcisnął przycisk i doprowadził do dużych utrudnień - foto
W środę w trakcie popołudniowego szczytu komunikacyjnego służby ratunkowe pojawiły się w tunelu pod rondem Hulanka. Wcześniej na sygnalizatorach zapaliło się czerwone światło, a na tzw. śródmiejskiej obwodnicy zachodniej utworzył się korek.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 15.02. O wyjaśnienia poprosiliśmy w MZD, który zarządza tunelem. Jak mówi zastępca dyrektora Marcin Burdziński, w tunelu utworzył się korek. Inspektorzy początkowo myśleli, że w jego trakcie kumulujące się w tunelu spaliny wyzwoliły system alarmujący o zagrożeniu pożarowym.
Sytuacja była inna. - W trakcie długiego oczekiwania, pewien zniecierpliwiony kierowca, uruchomił system, wciskając przycisk. W ten sposób zadziałała cała procedura - wyjaśnia dyrektor Burdziński. Na sygnalizatorach przed wjazdem do tunelu wyświetliło się czerwone światło, uruchomił się alarm akustyczny.
Na miejscu pojawiło się kilka zastępów straży i policja, która kierowała ruchem i z obu kierunków nie wpuszczała kierowców do tunelu, tylko kierowała na rondo Hulanka. Strażacy dokonali sprawdzenia obiektu, ale nie stwierdzono żadnego zagrożenia przeciwpożarowego. Utrudnienia w ruchu trwały ok. godziny.
bak
Oceń artykuł:
4 56
W trakcie oczekiwania w tunelu ktoś wcisnął przycisk. Uruchomił alarm, zamknięto tunele, przyjechały służby. To spowodowało kolejne utrudnienia przed wjazdem do tuneli.