Grupa kilkunastu płetwonurków przeczesuje staw w okolicy, gdzie urywa się trop zaginionej 24-latki z Czechowic-Dziedzic. Ratownicy, trzymając się pod rękę, krok po kroku sprawdzają dno akwenu. Kilkukrotnie zatrzymywali się, ale bez efektów. Przed godz. 15.00 działania w wodzie zostały zakończone. - Szukamy ciągle żywej kobiety, natomiast musimy weryfikować wszystkie możliwe hipotezy - tak o prowadzonych działaniach mówi st. sierż. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji.

Dziś od rana kontynuowane są poszukiwania w miejscach, gdzie urywa się trop zaginionej. Na miejscu działa siedem zastępów PSP i OSP, w tym łódki oraz pontony. Podobnie jak w niedzielę zadysponowano także specjalistyczną grupę płetwonurków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP z Bytomia.

- Miejscem, które sprawdzamy, jest rozległy zbiornik wodny o głębokości ok. 1,5 m. Staramy się sprawdzić każdy metr tego akwenu, ale niestety nasze działania utrudnia zamulona woda. Wspieramy się dronami, które z góry wykonują zdjęcia i filmy - mówi o działaniach operacyjnych st. sierż. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji. Materiały przy użyciu specjalistycznych programów są analizowane pod kątem występujących anomalii, a następnie wskazany teren sprawdzany jest przez ratowników.

Wczesnym popołudniem grupa kilkunastu płetwonurków zakończyła przeczesywanie zbiornika wodnego od strony ulicy Nad Białą. Zarządzono chwilową, kilkunastominutową, przerwę w działaniach operacyjnych w wodzie na odpoczynek. Po nich przeczesywanie stawu kontynuowane jest bliżej środka akwenu.

Jak dowiedział się portal, w związku z zaginięciem 24-latki w niedzielę zatrzymano mężczyznę. Na wniosek prokuratury w Pszczynie zastosowano wobec niego trzymiesięczny areszt. Mężczyzna miał przyznać się do zabójstwa. Z tego powodu drugą dobę działania służb koncentrują się w okolicy akwenu.

bb