Wycieli dorodną wierzbę na osiedlu. Spółdzielnia i urzędnicy bronią swojej decyzji - foto
Przed świętami na osiedlu Beskidzkim doszło do wycinki drzewa. Była to dorodna wierzba, o obwodzie ponad 230 cm, która od lat rosła przy osiedlowym parkingu pomiędzy blokami. Nie może się z tym faktem pogodzić część mieszkańców. - Takie bezmyślne wycinanie drzew jest karygodne - denerwuje się mieszkanka osiedla. Beskidzka Spółdzielnia Mieszkaniowa odpowiada, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Urzędnicy dodają, że wierzba stanowiła zagrożenie dla samochodów.
Wierzba rosła w pobliżu wieżowca przy ulicy Sterniczej 26. Kilka dni przed świętami na drzewie zawisła kartka informująca o tym, że wierzba zostanie wycięta, a mieszkańcy proszeni są o nieparkowanie pojazdów w wyznaczonych godzinach. Na protesty i uzyskanie informacji było jednak za późno.
Kartka wywieszona przed świętami
- To była piękna, dorodna wierzba, która zwłaszcza latem była bezcenna. Rośnie w miejscu, w którym nikomu i niczemu nie przeszkadza, nie blokuje również dostępu światła do mieszkań. Informacja o wycince pojawiła się w postaci kartki przyklejonej do szyby przy wejściu do bloku i na drzewie. Kartka bez daty, bez dodatkowych informacji, tylko z datą wycinki oraz prośbą o niezastawianie miejsca. Wcześniej nie było żadnej informacji na ten temat - pisze w liście do redakcji mieszkanka osiedla Beskidzkiego.
Kobieta dodaje, że Beskidzka Spółdzielnia Mieszkaniowa miała obowiązek poinformowania mieszkańców o zamiarze dokonania wycinki na minimum 30 dni przed złożeniem do urzędu wniosku o wydanie pozwolenia, aby mieszkańcy mogli zgłosić uwagi. - Nie stosując się do tego obowiązku Spółdzielnia uniemożliwiła mieszkańcom jakiekolwiek działania w tej sprawie - dodaje bielszczanka, która uważa, że termin wycięcia drzewa nie był przypadkowy. Wszystko w jednym celu - by skutecznie usunąć wierzbę.
Była wizja w terenie i opinia inspektorów
Zgłaszająca próbowała na własną rękę skontaktować się z BSM, ale nie otrzymała odpowiedzi na pytania kto i dlaczego podjął decyzję o wycince drzewa, które jej zdaniem nikomu nie przeszkadzało. - W czasach, kiedy zmienia się klimat, kiedy mamy tak poważne powodzie i upały, walczymy o świeże powietrze, o przyrodę jako całość, takie bezmyślne wycinanie drzew jest karygodne - denerwuje się mieszkanka.
- W dniu wycinki nikt nie chciał odpowiadać na żadne pytania. Poszło bardzo sprawnie i szybko. Na miejscu interweniowała policja, ponieważ kilka samochodów zastawiało miejsce wycinki. Chwilę później drzewa już nie było - mówi. O sprawę już po świętach zapytaliśmy w Beskidzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
W administracji osiedla przekazano nam, że BSM zgodnie z przepisami złożyła wniosek do Ratusza, a wycinkę opiniowali inspektorzy ochrony środowiska. - Taka procedura stosowana jest zawsze, ponadto dwa miesiące wcześniej wywieszamy informację w budynku, którego wycinka dotyczy. W tym samym czasie wycięte zostały dwa drzewa powyżej i mieszkańcy nie zgłaszali żadnych uwag - słyszymy w BSM.
Drzewo zagrażało samochodom
Wszystko odbyło się więc zgodnie z prawem, ale przyczyny nie poznaliśmy. Powód wskazano nam w Ratuszu. - Drzewo rośnie bezpośrednio przy parkingu. Wierzba jest bardzo wysoka. Na wysokości około 150 cm rozwidla się na dwa przewodniki. Jeden z pni rozwinięty jest częściowo nad miejscami postojowymi. Widoczne jest niewielkie wypróchnienie pnia na wysokości około 50 cm oraz miejsca po odłamanych konarach i gałęziach. Korzenie drzewa wystają częściowo ponad powierzchnię terenu. W obecnym stanie drzewo stanowi zagrożenie dla otoczenia i może uszkodzić mienie - pojazdy - tłumaczą urzędnicy.
Mieszkanki osiedla Beskidzkiego te tłumaczenia nie przekonują. - Powinna być informacja w sąsiednich blokach, a jej nie było. Jak to jest, że inni mieszkańcy nie mogli się wypowiedzieć w tej kwestii, a za wycinkę płacą wszyscy? Nie było żadnego powodu, żeby wyciąć to drzewo. Do tej pory nie mogę dowiedzieć się, dlaczego tak się stało. Pytałam wielu sąsiadów - nikomu ono nie przeszkadzało - kończy z żalem.
ak
Oceń artykuł:
45 75
https://bielsko.biala.pl/aktualnosci/55316/ruszyla-wycinka-drzew-pod-rozbudowe-ulicy-najpierw-zrobia-bypass-a-potem-sciezke-rowerowa