Zwolnienia grupowe w trzech kolejnych firmach. Duży pracodawca notuje wielomilionowe straty
Kolejne spółki ogłosiły plany zwolnień grupowych. To m.in. oferujący farmy fotowoltaiczne Edison Next Poland czy sprzęt sportowy Horizon Sport w Wapienicy. Niedobrze dzieje się także w regionie w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, która zatrudnia ponad 1000 pracowników. W grudniu wypłaty przelano z opóźnieniem, a górnicza spółka notuje straty liczone w dziesiątkach milionów złotych. Od listopada w spółce trwa postępowanie restrukturyzacyjne, a firma ma nadzorcę sądowego.
O planach redukcji załogi w zakładach Hutchinson w Bielsku-Białej i Żywcu pisaliśmy na łamach portalu w grudniu - w bielskiej fabryce pracę straci ok. 80 osób, a żywieckim zakładzie nr 1 ok. 90 pracowników. Do końca 2025 roku potrwa likwidacja bielskiego zakładu Shiloh, gdzie pracę straci blisko 200 osób.
Trzy bielskie firmy redukują załogę
Powiatowy Urząd Pracy w Bielsku-Białej dostał także zgłoszenie z amerykańskiej firmy Pitney Bowes Polska, która do końca stycznia ma zamiar zwolnić 47 osób (według raportu w KRS, firma na koniec 2023 roku zatrudniała ok. 90 osób). To globalna firma działająca w sektorze technologii, oferująca innowacyjne produkty i rozwiązania związane z handlem elektronicznym, logistyką i obsługą korespondencji.
Plan redukcji załogi ogłosiła spółka Horizon Sport, który swoją siedzibę ma w Wapienicy i zajmuje się produkcją sprzętu sportowego. Pracę w firmie na początku roku stracić ma ok. 39 osób, a powodem likwidacji miejsc pracy jest wzrost kosztów i optymalizacja działalności. Wszystko z powodu postępowania restrukturyzacyjnego, który ma wpływ na funkcjonowanie firmy. Jak wynika z danych w KRS, spółka ma zadłużenie m.in. wobec ZUS i zgodnie z zawartym układem, jego spłata rozłożona jest do 2027 roku.
Zwolnienia, a w tym konkretnym przypadku dobrowolny program odejść, realizowany będzie na początku roku będzie także w spółce Edison Next Poland. To firma z siedzibą przy ul. Komorowickiej w Bielsku-Białej, która posiada kilka zakładów na terenie całej Polski. Oferuje usługi energetyczne, które mają na celu obniżenie kosztów działalności operacyjnej klientów, poprzez modernizacje istniejących sieci, strategiczne inwestycje, scentralizowanie zadań inżynieryjnych oraz obsługę administracyjnoprawną.
Firma planuje redukcję załogi o „nie więcej niż 55 osób” z bielskiego i tyskiego zakładu. Przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 360 pracowników, większość z nich - ok. 2/3 - to tzw. pracownicy fizyczni. Jak wynika z danych w KRS, w 2023 roku spółka wypracowała ponad 884 mln zł przychodu z 15-milionowym zyskiem.
Silesia w trudnej sytuacji finansowej
Niedobre wieści napływają z kopalni Silesia, która jest jednym z największych pracodawców w Czechowicach-Dziedzicach i na koniec 2023 roku zatrudniał ok. 1300 osób. Bumech, który jest właścicielem największego, prywatnego przedsiębiorstwa górniczego w Polsce, poinformował, że po trzecim kwartale, Silesia osiągnęła 371 mln zł przychodów i ma 77 mln zł straty (w całym 2023 roku spółka osiągnęła ponad 664 mln zł przychodu i miała 106 mln zł straty, a w 2022 roku 1 079 mln zł przychodu i 356 mln zł zysku).
Spółka w październiku złożyła wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego, a Sąd Rejonowy Katowice-Wschód ustanowił tymczasowego nadzorcę. - Słabnąca z miesiąca na miesiąc sprzedaż w trzecim kwartale br. była jedną z przesłanek do złożenia wniosku o restrukturyzacje w trybie sanacyjnym przez spółkę zależną - PG Silesia, która pomimo trudnej sytuacji kontynuuje działalność operacyjną - podaje Bumech.
Z powodu trudnej sytuacji ekonomicznej, w grudniu pracownicy nie otrzymali w terminie wynagrodzeń. Najpierw otrzymali niewielkie zaliczki, a pozostała część wypłaty z trafiła na ich konta z opóźnieniem.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
51 152
Moga to być nowe zakłady, albo np. ściągnięcie usług biznesowych.